Jeśli masz ją w doniczce to jej okres wegetacyjny jest dość długi i musiałabyś poczekać aż owoce się otworzą. Czyli uprawa w mieszkaniu aż do skutku. Potem dopiero liście zaczną zasychać na dobre. W gruncie raczej nie zdążą dojrzeć przed pierwszym przymrozkiem.
Myślę, że lepszą metodą rozmnożenia jest podział rozrośniętej bulwy wiosną.
Ja wiem, że z nasionkami jest dużo zachodu. Ale jak już się pojawiły - głupio mi się ich pozbywać Wniosę doniczki jesienią do domu i zobaczymy. Jak się uda - może znajdą się chętni na takie nasionka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach