to mam jeszcze jedno pytanie, ale bardziej przypomina to zagadkę..
mam badylka, który kwitł tak jak na zdjęciu (wiem że fatalne, ale jedyne),
usechł.. trudno
miałam już go wywalić ale okazało się, że od korzenia odbija kłącze i został..
troszkę widać listki, takie podłużne, nakrapiane, delikatne
badylowi zdjęcia robić nie będę, suchy zdrewniały kikut w kolorze brąz
p.s.
ten kwiatek to jego, delikatnie różowe są (były), gałązki miał zdrewniałe w kolorze brąz, więcej szczegółów nie pamiętam
dodaję jednak badyla, bo dość charakterystyczny
ja tam zielona jestem to nie pomogę, chociaż poszperam też, bardzo ładny jest
(obiecałam dziś zrobić galerię, właśnie pstrykam fotki, tylko jedno mnie martwi... u dziewczyn potem pokazują się nowe okazy... a ja akurat na "odwyku" )
Oj i ja przymusowy odwyk Limit kasy na ten miesiąc już wyczerpany a i miejsca troszkę brak, chociaż coś tam się wciśnie jeszcze Tak więc kupowaniu stanowcze nie (różnie to może być ), ale wymiana owszem
no dokładnie
najgorzej jak idę na zakupy, po drodze mam dwie naprawdę ciekawe kwiaciarnie, ale walczę, od niedzieli nie byłam w żadnej, gorzej z allegro ( czwarta kliwia już kupiona ), ale brat mówi, że można stronkę zablokować
jeszcze muszę kuzynka naprostować, dzwoni do mnie za każdym razem jak jest w obi lub casto i opowiada co mają i po ile, żadne stalowe nerwy nie są w stanie tego wytrzymać...
ta begonia ma inne listki, podobnie nakrapiane ale inny kształt, wielkość jak u hoji carnosy (stały obok siebie) a łodyżki takie jak ten kikut, zdrewniałe z delikatną korą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach