Eeee... to chyba od gatunku zależy, bo jak coś ma gładką korę to wygląda na młodsze :p Ja mam nadzieję, że w jakieś 5 lat będzie już ciekawy efekt... Taki mam przebiegły plan, żeby gdzieś wydębić kilkuletnie drzewka, z jak najgrubszym pniem, i z nimi pokombinować. Na razie "uderzam" w granaty, bo to (odpukać) szybciorem mi rośnie. Mój największy ma 17cm i to 3 tygodnie po uszczypaniu wierzchołka, a siany był w kwietniu lub maju tego roku! Rozgałęzia się na dwa pnie 1 cm nad ziemią, wypuszcza dużo malusich gałązek, więc mam Wielkie Plany co do niego
O rany, chyba właśnie sie pakuję w jakąś nową manię
No dobra, muszę to sobie przemyśleć i... jak bedę gotowa bezczelnie będe pytać o porady
Bo wiesz co? Za mną to nie tyle chodzi parapetowy kurdupel made for Brico (czy tam inne Obi), ale takie bonsai drzewiaste, do ogrodu... Wielkie małe drzewo, jednym słowem
ja swego czasu też zafascynowałam się bonsai. w końcu kupiłyśmy sobie z mamą małe "drzewiaste" cuda - ja mniejsze, mama nieco większe. dbałyśmy, doglądałyśmy ale niestety drzewka zrzuciły liście po to, by w niedługim czasie i ku naszemu zdziwieniu wypuścić nowe. podniesione na duchu dalej bacznie obserwowałyśmy roślinki, sprawdzałyśmy wilgotność, dawałyśmy nawozy, jednak oba bonsai wkrótce dokonały swego żywota (zapewne w skutek popełnionych przez nas błędów). ale mnie wciąż marzy się piękny okaz "wielkiego małego drzewa" a te moje marzenia ożywają najbarwniej, kiedy odwiedzam wszelakiej maści markety ozdobione pięknymi i wcale nie takimi małymi drzewami ursulko gratuluję pierwszych "bonzaiowych" sukcesów, trzymam kciuki za spełnienie Wielkich Planów
_________________ zwykłe i niezwykłe życie Chartów Afgańskich
www.czatyrdach.za.pl
A ja dzisiaj znowu byłam w BRICO, bo znów mi brakło doniczek Byłam dzielna i kupiłam tylko dwa małe wrzosiki, ale nie o to chodzi, tylko o bonsai, które akurat tam mieli. Obiecuję, że juz złego słowa nie powiem na BRICO, chociaż sprzedaja tam (jeśli o rośliny chodzi) tandetę, bo te bonsai...
No dobra, były z żeń-szenia, nie kształtowane specjalnie, w ogóle - no właśnie - jednak BRICOWE badziewie, ale za to w jakim rozmiarze!!! Jedne miały około 50 cm, a drugie w okolicach metra... No naprawdę, BRICO-nie-BRICO, ale robiły wrażenie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach