Higrometr (wilgotnościomierz) kupisz w każdym hipermarkecie - ja kupiłam w Tesco za dwadzieścia złotych, szukaj obok termonetrów, barometrów. Widziałam też w Leclercu. Nawilżacz możesz kupić ale prostszy i na pewno tańszy jest sposób podany przez Iwonę - duża podstawka napełniona wodą, grunt żeby była szeroka (lepiej paruje) i woda nie sięgała dna doniczki. Jeżeli już chcesz mieć nawilżacz poszukaj takiego z funkcją oczyszczania powietrza (kurz, bakterie, grzyby) przydatne dla alergików, ale oczywiście droższe.
Rok temu miałam gardenię . W domu zaczęła mi żółknąć. Na wiosnę, po przymrozkach wyniosłam ją na dwór. Spryskałam środkiem zawierającym żelazo i zaczęła ładnie wyglądać. Rosła i pięknie kwitła. Podsypywałam ją nawozem dla rododendronów i bardzo dobrze się miała. Stała nieopodal iglaków w doniczkachi codziennie była podlewana deszczownią i miała wspaniały mikroklimat. Nawet w sklepach nie wyglądają tak dobrze. Przyszła pora intensywnej pracy i o niej zapomniałam. Jak sobie o niej przypomniałam to mogłam już tylko założyć hodowlę mszyc. Poza tym piesek sąsiadów się nią zajął.
Postanowiłam od tamtej pory nie kupować drogich roślin które wymagają ciepłego i wilgotnego mikroklimatu.
A ja sie dolacze do watku tego watku. Tez mam slabosc do tego kwiatu. Jest po prostu przepiekny.
Kupilam na wiosne jeden egzemplarz, niestety maczlik szklarniowy sobie z nia poradzil lepiej niz ja z nim.... Dluga historia, ale przebolalam.
Teraz, okolo miesiac temu znow nabylam egzemplarz. Ma bardzo duzo pakow. Kwitnie po jednym na raz. Zgadnijcie jak powstal moj awatar??
Na razie sie trzyma, ale stasznie na nia chucham, juz nie mowie nawet o podlewaniu odwapniona woda. Wlozylam ja do duzej doniczki, keramzyt i woda na spod, dopiero na to podstawke i doniczka z kwiatem. Bron Boze przy podlewani, zeby nic nie zostalo na podstawce. Codziennie sprawdzam, dolewam pare kropli wody czasem.
Ale mam troche zgryz, no bo zima idzie, a ona dopiero co ma paki - duzo ich. To jak, mam ja zasilac czy nie? Dodam, ze jest w dosc ciasnej doniczce, chyba nie powinnam jej tym bardziej przesadzic. Gwoli szczegolow kupilam ja na gieldzie kwiatowej.
Zacznij zasilać nawozem do azalii, najlepiej w płynie. Dawaj 1/4 dawki co 5-7 dni.
Rośliny doniczkowe rosną cały czas więc taka dawka im na pewno nie zaszkodzi, a twoja roślina nie będzie zrzucać kwiatów.
Ok, to moja lista zakupow na jutro sie wydluza No ale w koncu przyszedl czas, zeby zadbac o to co mi rosnie...
Ciekawe co moj maz na to, jak wroce z torba specyfikow do kwiatow?? Hehe, Na razie cierpliwie znosi zalew kwiatowy w mieszkaniu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach