Dostalam krasnokwiata bialokwiatowego, przeczytalam ze do prawidlowego rozwoju niezbedne jest podloze prochnicze, a ten zostal wsadzony do ziemi ogrodowej, ktora nie przepuszcza nadmiaru wody i boje sie ze nie przetrzyma w takich warunkach!!!
Chce go przesadzic ale nie wiem do jakiej ziemi (zeby spelniala warunki) i czy zostawic go w tej ziemi w ktorej zostal dostarczony, czy przesadzic i nie czekac az zmarnieje???
Ja mam krasnokwiata o kwiatach czerwonych-pomarańczowych...posadziłam go do ziemi uniwersalnej i chyba jest zadowolony, bo sobie rośnie co roku większy. Generalnie mówi sie o nim że jest to kwiat "nie do zdarcia" - co roku odnawia się z cebulki i wypuszcza nowe listki.
Widzisz ja też miałam kiedyś taką sytuację, że mi wszystkie liście pożółkły...jeden po drugim i już miałam go wyrzucić, a tu nagle odbił. S próbój go troche przesuszyć...i poczekaj do wiosny, myślę że teraz i tak na zimę przesadzenie nie pobudzi go do życia. Ewentualnie sprawdź cebulkę czy wszystko z nią w porządku i czy nie jest np. przelana..a przy okazji ziemia ogrodowa jest przeważnie bardzo ubita, wiec jeśli masz dosyp troszkę lżejszej ziemi bardziej przepuszczalnej. A co do kwiatów to może po prostu już na nie pora...mój w tym roku późno zaczął rosnąć i co prawda ma sporo liści ale nie kwitł mi za to. Ale jak na razie jest w niezłej kondycji. Sprawdź tą cebulkę jak masz możliwość i jeśli jest w porządku i nie ma pasożytów to nie martw się...troszkę przesusz przez zimę i powinna na wiosnę odbić. Ja swojego kwiatu nie zasuszam całkowicie lecz oszczędniej podlewam, no chyba że zżółknie to wtedy można nawet bardziej przesuszyć. Życze powodzenia Premio. Napisz co z nim dalej.
W moich szpargałach znalazłam tylko taką informację / wycinek z gazety/
Jeszcze były takie informacje:
"Krasnokwiat białokwiatowy dobrze rośnie w temperaturze pokojowej. Zimą, w okresie spoczynku, przenosimy roślinę do pomieszczenia o temp. 10-12 stopni C.
Niedobór światła powoduje, że liście bledną i silnie się wydłużają.
Podlewamy umiarkowanie cały rok, tak, aby ziemia w doniczce lekko przesychała.Pamiętajmy, że egzemplarze nadmiernie przesuszone nie zakwitną. "
Służę tylko informacją gazetową, bo mój krasnokwiat zachowuje się inaczej w zimie- gubi liście. Mam Krasnokwiat Katarzyny.
Pozdrawiam
i jeszcze dopisek
"Bialokwiatowy znosi suche powietrze i ostre słońce. Przesadzamy rzadko, gdy bulwyprzestają się już mieścić w doniczce. Rozmnaża sie z odrostów bocznych. "
Dziekuje pieknie za zainteresowanie i Wasze wszystkie odpowiedzi.
Sprawdzilam kwiatka, cebule sa ok. Ogolny stan zadawalajacy, co nie zmienia faktu ze wyglada jak poltora nieszczescia. Dalam mu lzejsza i bardziej przepuszczalna ziemie.
Dowiedzialam sie dzieki Wam ze kwiatek nosi potoczna nazwe "jezyk tesciowej" spotkalam sie z tym okresleniem ale nie przypuszczalam ze jestem jego wlascicielka!!!
Bede informowac o jego stanie ogolnym, a jak bedzie sie pieknie prezentowal to wstawie zdjecia-teraz sie wstydze {hihi...}bo jest wymizerowany!!!
Dodam tylko w sprawie rozmnażania z odrostu-
Ja swój odrościk dostałam od sąsiadki kilka ładnych lat temu.Długo/kilka lat/ czekałam na zakwitnięcie. I rzeczywiście- dopiero jak zaczęło mu się robić ciasno w donicy zaczął ładnie kwitnąć-najpierw jeden, za rok dwa kwiaty potem przesadziłam do większej donicy- i miał tylko jeden kwiat. w tym roku nareszcie cieszył oczy- 6 dużych kwiatów !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach