Nie noszę krótkiej spódnicy, ale głębokim dekoltem nie pogardzam, bo pochlebiam sobie, że góra figury prezentuje się o niebo korzystniej niż dół.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Tego nie wiem Wiem, ze znów będę przestępować z nogi na nogę w oczekiwaniu kwiatuchów. Ależ się cieszę. Najpiękniejsze w tych roslinach jest to, że stale zmuszają do oczekiwania i - co najwspanialsze - stale widać, że cierpliwość popłaca. Bo nawet jak kwiatów nie ma, to już widać pączek, potem on rośnie, potem jest następny, i tak w kółko. Moja pomarańczowa różyczka już ma mnóstwo nowych, tak jak pełny, pierwszy hibiskus, który na początku wiele ich stracił. Oj, JeyDee, dziwię się, żes jeszcze nie zachorowała.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Hmm, Sevilla mówisz, hmm, nie znam takiej odmiany hoi
P.S. Dollianiu, czy mogę kupić prawa autorskie do dwóch przytoczonych przez Ciebie dialogów z cz. 4?
P.S.2 Jagna, mój gwarek staje się coraz droższy: nie dość, że przeklina (hmm, a myślałam, że to go dyskwalifikuje) to w dodatku od dziś zamieszka w pięknej, nowej willi (zakupiliśmy mu nową chałupę ) - tak więc gdybym go oddała to z chałupą (nową!!!) i za wszystkie skarby świata
Praw autorskich nie sprzedam ale pozwalam Ci rozgłaszać i cytować te dialogi, gdzie się tylko da. Zupełnie bezpłatnie, bowiem pewne rzeczy trzeba piętnować bez ograniczeń
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Po spędzeniu dzisiaj połowy dnia w necie przeglądając różne szkodniki w końcu namierzyłam te na moich hibiskusach. Są to (już raczej na pewno) mączliki. Czy ktoś z tymi muszkami miał do czynienia, co jest najskuteczniejszego do walki z nimi, bo moje 2 krotne opryski POLYSECTem dały małe rezultaty.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach