Dziewczyny, a ja mam takie pytanie. Duża doniczka może być przyczyną niekwitnienia, prawda? Tydzień temu kupiłam hibiskusa o nieznanym kolorze i absolutnie nie zamierza on kwitnąć. Jest zdrowy, listki jędrne, stoi w tym samym miejscu co inne i słoneczka ma teraz dużo, a jednak pączków nie wypuszcza. Ma to samo podłoże, co pozostałe. Pomarańczowa różyczka, którą dostałam w tym samym czasie, wypusciła u mnie kilka kolejnych pąków, tak samo mój pierwszy hibiskus - pełny, żółty - też lada moment rozwinie kwiaty, a ten stoi i nic. Kupiłam go w dużej donicy i przesadziłam do takiej samej. Dziś zamierzam poszukać mniejszej.
Zmniejszyć mu doniczkę? jak myślicie? bryła korzeniowa jest dość mocno rozbudowana. Gdy wzięłam roślinkę "do zdjęcia" i obejrzałam bardzo wnikliwie, zauważyłam, że powjawiło się troszkę maciupeńkich "kieszonek" na pączki Co radzicie? poczekać jeszcze, czy zmienić zmienić mu lokum??
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
ja bym go juz nie ruszała,tylko ostroznie z podlewaniem,hibiskus szybko wypuszcza korzenie i juz niedługo zapełni doniczke korzeniami i zakwitnie.A potem z wieksza werwa wypusci nowe pedy.Tylko uwaga na przelanie w takiej doniczce o to łatwo-zbyt duzo ziemi nieprzerosnietej ktora szybko nasiaka woda.
Sliczny jest
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Dziękuję. Nie będę w takim razie przesadzać. Na podlewanie bardzo uważam. Mają lekką ziemię torfową, wymieszaną z perlitem, podlewam wyłącznie wtedy, gdy listki stają się nieco oklapnięte. Pocieszam się, że mój pierwszy hibiscus zamarł u mnie na prawie trzy tygodnie, a potem rzuciły się pączki. Może z tym będzie podobnie. W końcu (jak mawia mój ojciec) roślina też człowiek I przyzwyczaić się musi.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
gdyby nie był pryskany srodkiem hamujacym wzrost to najpierw by rosl a potem zakwitl,ale ze peniwe był to dlatego ci sie wydawało ze stanal w miejscu,a on tworzył paczki potajemnie wredny
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Listki mu rosły. Gdy wróciłam z urlopu, to oniemiałam - listki śliczne jak parasolki (pisze o tym pierwszym, który rzekomo stał w miejscu)
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
oj, dobrze wiesz, o co mi chodzi cos mam dzisiaj kłopot z precyzyjnym wysławianiem. Zaraz idę dowiadywać się, jakie mam szanse na hibiscusika w kolorze liliowym Pozostaje mieć nadzieję, że miły pan nie jest takim daltonistą jak 99% mężczyzn, dla których "liliowy", to równie dobrze marchewkowo pomarańczowy, ogniście czerwony albo zgoła biały
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Aż dziwne, że to mówiła kobieta Musiała być wybitnie mało zainteresowana. Oddałaś go już? Mi by było bardzo żal
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach