A czy ja się zarzekałam ?!
Ja tylko nie otwierałam tej puszki Pandorry, przepraszam - tego wątku...
A charakter to mi złamała podła teściowa, jak kazała sobie pomóc w wybieraniu ketmii
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
dzis podkradlam mamie dwie szczepki rozy. choc raczej wygladaj jak dwa patyki tak jak mi radzila kasia chce je teraz zanurzyc w ukorzeniaczu i do wlokna kokosowego ale jestem ciekawa czy ukorzeniacz mozna rozpuscic w wodzie i w tym potrzymac "szczepke"? bo ona naprawde bidnie wyglada, nie wiem czy tak w ziemi od razu wypusci korzonki? to suchy patyk dla wyjasnienia dodam ze pochodzi on z rozy ktorej zdjecie wczesniej wrzucilam co mam z tym zrobic?
jezeli nie maja lisci to potrzymaj pare godzin w wodzie a potem do ziemi,nie musi byc nakryte,jezeli maja lsicie to pare godizn do wody,potem pod przykrycie do włokna,nawet jezeli beda zwiedniete pod wazonem nabiera wigoru po kilku godzinach
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Hmm, to mnie zmartwiło. Bo ja trzymam pod plastykową butelką, dużą, obciętą, przeźroczystą i nadal, po dwóch dniach są klapnięte... Co może być przyczyną?? Są zielone, nie żólkną, ale są klapnięte. Zwłaszcza te duże liście.
Chociaż... juz sama nie wiem, te najmłodsze i najmniejsze listki sterczą dość dziarsko...
Największe są jakieś bidne...
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Spróbuj numeru z chuchaniem - wstaw to w czym one siedzą do nowego, szczelnego worka foliowego, naszykuj sobie recepturkę, zgarnij worek u góry (ponad sadzonką) zostawiając małą szparkę i nachuchaj do środka - tak, żeby zrobił się balon. Zaplącz gumką i zostaw na 1-2 dni. Listki powinny zmartwychwstać.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
No co
Gdzieś tu uczone osoby pisały o co w tym cyrku chodzi, ale za nic nie mogę tego znaleźć...
Pamiętam tylko, że ma to związek ze stężeniem CO2, no i działa
Gotowe. Nie miałam wprawdzie przezroczystego worka, tylko taki białawy, ale jutro pokombinuję. Teraz noc, więc nie powinny zauważyć różnicy
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Jak nie zadziała, to po prostu utnij te największe liście. Niektórzy fachowcy wręcz to zalecają - usunięcie albo przycięcie o połowę największych liści, żeby odciążyć roślinę pozbawioną korzeni.
I bardzo możliwe, że tak zrobię. Mam w jednej donicy trzy sadzonki tego samego hibiscusa. Te, na których są maluteńkie listki - trzymają się świetnie, jedna z potęznymi listkami - jest klapnięta. Zobaczymy jak zadziała worek.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach