- ustawić roślinę w jasnym miejscu
- unikać sąsiedztwa owoców
- usuwać przekwitnięte kwiaty
- podlewać dwa razy w tygodniu, nie dopuścić do przeschnięcia
- nawozić co dwa tygodnie
- nie przesuwać, nie przestawiać, nie przekręcać
- hibiscus kwitnie do października - po kwitnieniu ustawić w jasnym i chłodnym miejscu (min. 10 st. C) i mniej podlewać. W połowie stycznia roślinę przyciąć, ewentualnie przesadzić - po tym roślina zacznie wytwarzać nowe pąki
- hibiscus może być sadzony w gruncie lub w donicy. Jeśli w donicy, należy mu znaleźć słoneczne i zaciszne miejsce, temperatura w nocy nie może być niższa niż 13 st. (jeśli jest, zabrać do domu)
- róża chińska jest rośliną pokojową i nie jest zimotrwała, hibiscus syriacus jest rośliną ogrodową, zimotrwałą i w zimie nie zamiera, zaś newbiscus Mauvelous jest zimotrwały, ale jego część nadziemna zamiera zimą ( i tutaj moje pytanie: jak to ma się do wcześniejszego zdania o przycinaniu? Co przycinać, skoro ma zamierać? A to wszystko tłumaczenie jednego artykułu... )
Poza tym piszą, że roślina uprawiana w ogrodzie osiąga maksymalnie 1m wysokości. Doniczkowy jest trochę niższy, ok. 70-75 cm.
W ogóle to zupełnie nowy wynalazek, sprzed roku czy dwóch, zdaje się... Na razie można dostać tylko rośliny z różowymi kwiatami, ale pracują nad innymi kolorami: czerwonym, białym i liliowym.
Ma przewagę cech H. moscheutos, dlatego zachowuje się jak on. Czyli na zimę albo przyciąć przy ziemi, albo usunąć to co przemarznie. I jeśli uprawiana jest w doniczce i pozostawiana na zewnątrz to postępujemy podobnie jak z innymi roślinami z tym że zabezpieczenie musi być solidniejsze. Znacznie lepiej byłoby donicę wstawić do zimnej piwnicy czy garażu nie musi być widny byle było w pobliżu zera dla utrzymania rośliny w okresie spoczynku. Wahnięcia temperatury ziemi nie powinny być wyższe jak +/-5 stopni. Ponieważ wiosną trudno utrzymać takie wahania temperatury więc jak zauważymy, że roślina zaczyna kiełkować wystawiamy na balkon. Na okres nocnych przymrozków trzeba zabierać do pomieszczenia.
W doniczce nie osiąga tak dużych kwiatów. Kwitnie w podobnym terminie jak H. syracus.
Nie ma doświadczenia w rozmnażaniu rośliny. Jedyne co wiadomo na 100% to nie da się rozmnożyć z nasion.
Wartałoby spróbować ukorzenić teraz sadzonkę.
Doświadczenia z uprawy gruntowej w Polse nie ma.
Wiadomo jednak, że podawana w różnych katalogach wielkość kwiatów może być osiągnieta jedynie w uprawie gruntowej.
Tyle usłyszałam przez telefon.
Zatem Astrid wynajdź jakąś małą odnogę, obetnij pączki i spróbuj ukorzenić. Niestety prawdopodobieństwo że się uda jest nieduże.
Proponuję ci nie czekać na mróz tylko jak najpóźniej się da sama przytnij pędy zostawiająć nad ziemią jedno oczko. I po przycięciu zapakuj w jakiś karton i przykryj drugim (dla zabezpieczenia przed mrozem nocą a słońcem za dnia). Do piwnicy wyniesiesz jak już będzie naprawdę zimno.
Jagna wg tego co przetłumaczyłaś to należałoby go traktować jak roślinę, która nie toleruje mrozu. I trzeba by go było utrzymywać gdzieś w nieogrzewanym pokoju. Bo tylko tam jest możliwość utrzymania temperatury +10 stopni.
Myślę, że takich nieścisłości będzie sporo na każdej stronie bo jeden kopiuje od drugiego który też nie ma swich doświadczeń. Dlatego oparłabym się na wymaganiach jakie ma H. moscheutos bo to ta bardziej wymagająca część mieszanki i do jego potrzeb dostosowałabym postępowanie.
Jagna wg tego co przetłumaczyłaś to należałoby go traktować jak roślinę, która nie toleruje mrozu. I trzeba by go było utrzymywać gdzieś w nieogrzewanym pokoju.
No tak z tego tekstu wynika, zresztą nie tylko z tego - ale jak zauważyłaś, jeden kopiuje od drugiego i właściwie na każdej stronie jest identyczny albo bardzo podobny tekst.
Kobieta, u której widziałam tego hibiscusa, ma jedną roślinę w gruncie i dwie w donicach. Podobno z tą w gruncie nie robiła zupełnie nic ostatniej zimy, ale ostatnia zima była wyjątkowo łagodna, nawet jak na tutejsze warunki - tyle, że wiało jak nigdy, ale akurat ten konkretny hibiscus "mieszka" w bardzo osłoniętej części ogrodu, więc nic mu nie było. Jednym słowem - doświadczenie tej pani jest żadne, przypuszczam, że następnej zimy roślinka może nie przetrzymać, bo moscheutusy tutaj zalecaja jednak okrywać...
Ja w każdym razie mam na temat tego dziwoląga uczucia cokolwiek mieszane. Nie ujmując mu nic z urody i "nadzwyczajności", nie bardzo widzę, w czym ta akurat roślina ma być lepsza od "tradycyjnych" hibiscusów, nie widzę żadnego powodu do przesadnych zachwalań. Do ogrodu ja osobiście kupiłabym zdecydowanie moscheutusa, bo mimo, że kwitnie odrobinę mniej obficie, to jednak jego kwiatom newbiscus nie dorównuje. Raz, że u moscheutusa kwiaty są jeszcze większe, a dwa - kolory są ciekawsze, No i sama roślina jest znacznie większa, nie wiem jak w Polsce, ale tutaj moscheutus w ciągu sezonu potrafi wyrosnąć na 2,5 metra...
A w mieszkaniu... No cóż, w porównaniu do większości odmian róży chińskiej newbiscus jest "szaraczkiem" jednak, nie ma się co oszukiwać - jeśli faktycznie nie może w donicy mieć kwiatów-gigantów. Jest wiele odmian róży chińskiej z kwiatami o średnicy ponad 20cm...
Tak więc dla mnie to jest ciekawa roślina, na pewno warta posiadania, ale nie widzę żadnej jej przewagi nad moscheutusem czy różą chińską... A i nawet nad hibiscusem syryjskim nie bardzo... Jednym słowem nie rozumiem rabanu, jaki tutaj (nie na forum, a w beneluksach) wytworzył się wokół tej rośliny
Jagna tak się sprzedaje obecnie. Jest sporo osób które kupi z ciekawości (samam bym kupiła) oraz baaardzo spora ilość tych 'które musi mieć co nowe i nikt jeszcze nie ma by poszpanować' i po to ten szum medialny.
Uważnie poczytałam co mówicie... i prawdopodobnie Jagna ma rację... moscheutus może byc lepszy zwłaszcza w cieplejszym kraju. Zaletą tej mieszanki chyba powinna być lepsza mrozoodporność.
Skoro Zoe wie, gdzie zdobyc moscheutus, to chętnie sie uśmiechnę... jak dla mnie ten jest po prostu idealny na taras, bo do mieszkania za duzy - bardziej efektowny iż syriacus.... a 2,5 m nie oczekuję
Zoe napisał/a:
Zatem Astrid wynajdź jakąś małą odnogę, obetnij pączki i spróbuj ukorzenić
Upewnię się tylko.... ukorzeniacz i do ziemi + słoik wg zasad Kasi?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach