A tak kwitnie mój hibiscus "ostatniej szansy", który miał być żółty.
Niestety zawsze jak rozwijał się kwiat, było za ciemno na zdjęcia. Na wszelką ewentualność postanowiłam jednak uwiecznić to wielkie wydarzenie.
Piękne te wasze kwiaty. Moje śpią. Poobrażały się na mnie, bo całkiem o nich i o innych kwiatach zapomniałam. Okrągły tydzień świata nie widziałam poza moim mruczydłem i kiedy dziś - nadal półprzytomna z radości - raczyłam wreszcie rzucić okiem na kwiatki, okazało się, że grudnik zaczyna kwitnąć, każdy storczyk wypuszcza nowy pęd, cyklamen rozrósł się niebywale, zaś hibiscusy - są obrażone na całego. Paproć padła (tak tak, nie rozumiem tych kwiatów kompletnie).
Znalazłam przyczynę żółknięcia hibiskusów - ONE CHCĄ ZWRÓCIĆ NA SIEBIE UWAGĘ Kompleksy mają. Gdy kocio się pojawił, a ja zapomniałam nawet o własnym imieniu, hibiskusy tak się wściekły, tak rozdrażniły i osłupiały, że przestały żółknąć. Potwierdziła się teza, że kwiaty, którymi interesujemy sie nieco mniej - rosną zdecydowanie lepiej. (Pomijając paprotki Dolliani, które nie rosną NIGDY).
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Moje też kwitną- cały czas są nowe pączki. Ale już mi spowszedniały i nie robię tyle fotek Pomarańczowe rozwijają następne pączki. Nie kwitł jeszcze ten co kupiłam na giełdzie ogrodniczej- gubi pączki/chyba zmiana miejsca, musi sie zaaklimatyzować.../, i ten od Natity- ale paczki ma
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach