Ja wczoraj kupilam strasznie mizerna bulwke hipeastrum apple blossom, bardzo bylo mi jej zal, poniewaz dawala jeszcze oznaki zycia i byla gdzieniegdzie zielona wiec ja wzielam, niestety inne bulwki byly cos jak zweglone, pierwszy raz widzialam cos takiego.
Trzeba było ją zaprawić dokładnie. To zwęglenie to specyficzna mumifikacja wywołana przez grzyby. U nas choroba prawie nie spotykana. Widocznie był to import.
Moja bulwka ma sie dobrze, przeszla wszystkie zabiegi zapobiegawcze i dostala nowa doniczke i podloze, teraz czekam na wypuszczenie korzonkow bo nie miala zadnego i mam nadzieje ze ma szanse wyksztalcic ped kwiatowy do konca i zobacze jeszcze jej kwiaty w tym roku.
I to juz ostatnie brakujace zdjecie hipeastrum Lady Jane
Zoe chyba te hipeastra rzeczywiscie mnie lubia bo red peackoc tez wypuszcza jeszcze jeden ped kwiatowy, no ale trzeba zaznaczyc ze te kwitnienia nie sa moja zasluga tylko szkolki z ktorej pochodza, zobaczymy czy w przyszlym roku ja tez bede sie mogla pochwalic takim kwitnieniem ale juz spowodowanym moja zasluga.
Trochę chłodu, brak nadmiernej troskiwości (tak po szkółkarsku) i efekt murowany.
A poważnie duże cebule mają takie tendencje. Jest jeden warunek muszą mieć możliwość wyżywienia tego dodatkowego pędu. Więc już od teraz będą musiały mieć czym żywić się. Czyli teraz do kwitnących, a po kwitnieniu przejdź na nawóz do zielonych. Zdarzy ci się napewno wyjąc cebylę z dziwnym zgrubieniem. To będzie pęd którego roślina zainicjowała, ale nie miała siły wykarmić. Nawóz do zielonych trochę wydłuży okres wegetacji i w tym czasie cebula się zregeneruje, a może jeszcze urośnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach