a czy wychodzą na dwór? bo mój na szczęście ma podwórko do dyspozycji i większość szaleństw tam wyczynia. doszedł już do tego, że w zabawie pokonuje mojego psa. nawet poskromił jakoś psa sąsiadów, który nie cierpi kotów - a mojego toleruje
właśnie zauważyłam, że udało mi się zapylić amarylisa próbowałam na dwóch kwiatach na jednej cebuli i udało się na obu. i teraz mam pytanie: czy jest sens zostawiać oba kwiaty by się wytworzyły dwie torebki nasienne? czy lepiej ściąć jedną, żeby aż tyle enegii nie szło na obie?
Moje nie wychodza,zamartwilabym sie o nie
a co do amarylisa-nie zapylalam nigdy-na twoim miejscu zostawiłabym nasionka a nuz wyrosnie ci cos niespotykanego
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach