naciecie amarylisa nic nie dało wiec dzis nacielam glebiej i patrze a tu dwa zaschniete paki no nic moze teraz ruszy,drugi amarylis ktory mi w tym roku nie zakwitl bo cebula gniła połozyłam do piwnicy i na wieki o cebuli zapomnialam,lezala sobie w torfie,w koncu sie nad nia zlitowalam i wsadzilam do ziemi bo patrze ze zgnilizna ustapila,po kilku dniach wyrosly liscie,no patrzcie a wiosna nie chaial rosnac a to fajna biala odmiana
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Jesienią kiedy liście całkowicie zżółkną należy zapomnieć o cebuli i postawić ja w miejscu suchym, ciemnym ale dość ciepłym, zanim ponowi wzrost.
Mam prośbę o doprecyzowanie, jaki zakres temp. obejmuje określenie "dość ciepłym" ? czy może być temp. pokojowa ? czy może lepiej niższa (10st. ?, 10-15st. ?)
I jeszcze drugie pytanie: czy w razie trudności ze znalezieniem miejsca suchego a jednocześnie ciemnego, można umieścić roślinę w miejscu widnym, ale np. przykrytą kartonowym pudełkiem, albo zamknąć w szafie ? Tylko co wtedy z obiegiem powietrza ? Wyciąć w pudełku otworki albo uchylić trochę szafę? A może nie ma to aż takiego znaczenia ?
ja zamierzam trzymac cebule w suchym torfie w temperaturze 15-18 stopni,włoze je do piwnicy i uchyle lekko okno,a jam mi sie nie bedzie chcialo to włoze je do lodowki na pólke gdzie bedzie ok 10 stopni,w takiej temperaturze ostatnio trzymalam fiołki afrykanskie i zakwitły zaraz potem ponownie,zostaly tez przesuszone,w tym roku czerwony amarylis zakwitł dwoma pedami kwiatostnanowymi pomimo nie zasuszania całkowitego,kolegi amarylis równiez,wystarczyło w styczniu przestac podlewac amarylisa na okolo dwa tygodnie i przeniesc do chłodniejszego pomieszczenia,ja tak zrobilam przypadkiem,wyjechalam i z obawy ze osoba opiekujaca przeleje mi amarylisa postawilam go na szafie i wylaczylam całkowicie ogrzewanie,wrócilam po 2 tygodniach a amarylis nadal swietnie wygladal za to miedzy liscmi były dwa duze paki,w tym roku tez ze dwie sztuki zostawie i powtorze zaniechanie podlewania na dwa tygodnie,mam nadizeje ze znow zakwitna,[/list]
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Witam wszystkie panie zakochane w amarylisach/hipeastrum! (Ze szczególnym uwzględnieniem Kasi, którą znam "zaocznie" z miau.pl)
Wlałyście w moje serce nadzieję. Ale może zacznę od początku:
Zimą dostałam w prezencie amarylisa, który wyglądał tak:
Chcąc dowiedzieć się czegoś o jego uprawie szukałam w internecie informacji na ten temat - nie wiedzieć czemu nie znalazłam wtedy tego forum (może jeszcze nie istniało). A to, co znalazłam, nie napawało optymizmem. Pisano, że niby można doprowadzić do ponownego kwitnięcia ale to wymaga mnóstwa zabiegów itd. co niesamowicie mnie przeraziło jako zupełnie początkującego "ogrodnika" - do tej pory miałam tylko kaktusy. Chcąc pozwolić roślince żyć wystawiłam ją na balkon, nawożąc od czasu do czasu i właściwie troszkę zapomniałam o niej. Wracam z urlopu - a tu moje liście w bardzo dobrej formie (nieco zniszczone przez burze)
a cebulka jakby się przepołowiła
i teraz kompletnie nie wiem, czy roślina nie wyeksploatowała się przypadkiem na te liście i to nie jest jej koniec? Czy to przepołowienie oznacza powstanie cebuli przybyszowej? Czy powinnam zaprzestać podlewania żeby roślina zaczęła zasychać?
Dziś ją przesadzam (korzenie wychodzą z doniczki) i sprawdzę czy można cebule rozdzielić ale ich połączenie jest zielone więc chyba nie mogę?
Mam również falenopsisa w stanie agonalnym ale o tym w innym temacie
Z góry dziękuję za pomoc w reanimacji.
Witam!Swoja droga nie widziałam ze jest tu ktos z miau.pl,jak poznalas po kocie?
Co do amarylisa wyglada jakby w doniczce były dwie cebule a nie jedna.Mozesz spróbowac ja przesadzic i rozdzielic,jak wyjmiesz z doniczki to bedzie widac czy sa dwie czy jedna,ale mi wyglada na dwie bo liscie wyrastaja z dwoch miejsc,twoj amarylis calkiem dobrze wyglada
Mozesz postapic tak:
na zime zasuszyc,ale w tym wypadku nie przesadzaj go teraz a dopiero kiedy liscie zaschna i cebula przejdzie okres spoczynku
no i drugi sposob,mysle ze w twoim wypadku lepszy,poniewaz amarylis nie jest w perfekcyjnej formie,nie wytworzył jeszcze silnych lisci,ja bym go teraz przesadziła,rozdzieliła,i nie zasuszala na zime,niech sobie rosnie,postaw go tylko w bardzo jasnym miejscu by w zimei nie mial za malo swiatło bo wtedy nic to nie da.I dopiero ok lutego przestałabym podlewac na dwa tygodnie,powinien zakwitnac bez kompletnego zasuszania.(jak narazie potwierdzilo sie to w kilku przypadkach)
Od ciebie decyzja zalezy jak postapisz.Moim zdaniem jezeli zasuszysz go na zime to moze nie zakwitnac w przyszłym roku,bo nie zgromadzil odpowiednia ilosc substancji odzywczych.Ale rosliny lubia nam robic niespodzianki wiec kto wie.
Pomiziaj kociaka ode mnie
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
mi sie wydaje ze moje wyglądają zdrowo,mają mocne sterczące liscie,twarde cebule i jak na złość nadal wypuszczają nowe przybyszowe,co rozsadze to są następne ia tak mam jednego amarylisa ktory ma 3 nowe przybyszowe i drugiego z dwoma przybyszowymi,chociaz juz raz je rozsadzałam,na wiosne sprobuje te nowe cebulki rozsadzic narazie je odciełam od matecznej rosliny by nie pasozytowały na niej, a oto pare z moich amarylisow
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Podejrzewam, że na formę moich liści wpłynęły częste burze letnie i moja podczas nich nieobecność chyba pójdę za Twoją drugą radą i dam kwiatkom żyć, rozdzielę je bo zabierają sobie przestrzeń życiową i zobaczę co z nimi. Do kiedy mogę trzymać amarylisa na balkonie.
Poznałam po miejscowości, miejscu ładowania zdjęć... no i kotku. Sama niestety jeszcze takowego nie mam, bo właścicielka mieszkania które wynajmuję nie zgadza się na zabezpieczenia no i zwierząt chyba nie lubi bo na mojego schroniskowego psa też kręci nosem... Moja działalność prokocia to dokarmianie dziczków i udział w aukcji na miau.pl. Ale niech no się przeprowadzę do nowego mieszkania...
Zmieniono przez Gagatek Czcionka była zbyt mała i nie mogłam nic przeczytać.
Dokarmiaj amarylisa jeszcze przez jakis czas,na balkonie moze zostac najbezpieczniej do srodka wrzesnia,choc nawet do konca pazdziernika ale wszystko zalezy od pogody,musisz uwaznie obserwowac prognozy pogody od wrzesnia czy aby przymrozkow nie zapowiadaja,ale w dzien moze stac a na noc wynosic do domu,od srodka wrzesnia.
Liscie wygladaja faktycznie jak polamane,wynik wiatrow,ale rowniez moze byc za mało słonca lub nawozów
Co do kociakow,,ja poluje na drugiego,ale jak na złosc narazie nie moge znalezc pracy,ale jak juz znow bede miala comiesieczne zarobki drugiego przytargam z Polski,z jakiegos schroniska,czarnego
Zmieniono przez Gagatek. Co wy z tymi małymi czcionkami? Nic nie można przeczytać.
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach