Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Hippeastrum / Amarylis ---- część 2
Autor Wiadomość
kasia 


Wysłany: 9 Sierpień 2006, 11:27   

naciecie amarylisa nic nie dało wiec dzis nacielam glebiej i patrze a tu dwa zaschniete paki :roll: no nic moze teraz ruszy,drugi amarylis ktory mi w tym roku nie zakwitl bo cebula gniła połozyłam do piwnicy i na wieki o cebuli zapomnialam,lezala sobie w torfie,w koncu sie nad nia zlitowalam i wsadzilam do ziemi bo patrze ze zgnilizna ustapila,po kilku dniach wyrosly liscie,no patrzcie a wiosna nie chaial rosnac 8) a to fajna biala odmiana
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
pysia 


Wysłany: 13 Sierpień 2006, 22:52   

Wyczytałam w "encyklopedii" na temat hypeastrum:
Cytat:
Jesienią kiedy liście całkowicie zżółkną należy zapomnieć o cebuli i postawić ja w miejscu suchym, ciemnym ale dość ciepłym, zanim ponowi wzrost.
Mam prośbę o doprecyzowanie, jaki zakres temp. obejmuje określenie "dość ciepłym" ? czy może być temp. pokojowa ? czy może lepiej niższa (10st. ?, 10-15st. ?)

I jeszcze drugie pytanie: czy w razie trudności ze znalezieniem miejsca suchego a jednocześnie ciemnego, można umieścić roślinę w miejscu widnym, ale np. przykrytą kartonowym pudełkiem, albo zamknąć w szafie ? Tylko co wtedy z obiegiem powietrza ? Wyciąć w pudełku otworki albo uchylić trochę szafę? A może nie ma to aż takiego znaczenia ?

pozdrawiam, pysia
 
 
kasia 


Wysłany: 14 Sierpień 2006, 07:04   

ja zamierzam trzymac cebule w suchym torfie w temperaturze 15-18 stopni,włoze je do piwnicy i uchyle lekko okno,a jam mi sie nie bedzie chcialo to włoze je do lodowki na pólke gdzie bedzie ok 10 stopni,w takiej temperaturze ostatnio trzymalam fiołki afrykanskie i zakwitły zaraz potem ponownie,zostaly tez przesuszone,w tym roku czerwony amarylis zakwitł dwoma pedami kwiatostnanowymi pomimo nie zasuszania całkowitego,kolegi amarylis równiez,wystarczyło w styczniu przestac podlewac amarylisa na okolo dwa tygodnie i przeniesc do chłodniejszego pomieszczenia,ja tak zrobilam przypadkiem,wyjechalam i z obawy ze osoba opiekujaca przeleje mi amarylisa postawilam go na szafie i wylaczylam całkowicie ogrzewanie,wrócilam po 2 tygodniach a amarylis nadal swietnie wygladal za to miedzy liscmi były dwa duze paki,w tym roku tez ze dwie sztuki zostawie i powtorze zaniechanie podlewania na dwa tygodnie,mam nadizeje ze znow zakwitna,[/list]
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
Famelia 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 07:57   

Witam wszystkie panie zakochane w amarylisach/hipeastrum! (Ze szczególnym uwzględnieniem Kasi, którą znam "zaocznie" z miau.pl)
Wlałyście w moje serce nadzieję. Ale może zacznę od początku:
Zimą dostałam w prezencie amarylisa, który wyglądał tak:

Chcąc dowiedzieć się czegoś o jego uprawie szukałam w internecie informacji na ten temat - nie wiedzieć czemu nie znalazłam wtedy tego forum (może jeszcze nie istniało). A to, co znalazłam, nie napawało optymizmem. Pisano, że niby można doprowadzić do ponownego kwitnięcia ale to wymaga mnóstwa zabiegów itd. co niesamowicie mnie przeraziło jako zupełnie początkującego "ogrodnika" - do tej pory miałam tylko kaktusy. Chcąc pozwolić roślince żyć wystawiłam ją na balkon, nawożąc od czasu do czasu i właściwie troszkę zapomniałam o niej. Wracam z urlopu - a tu moje liście w bardzo dobrej formie (nieco zniszczone przez burze)

a cebulka jakby się przepołowiła

i teraz kompletnie nie wiem, czy roślina nie wyeksploatowała się przypadkiem na te liście i to nie jest jej koniec? Czy to przepołowienie oznacza powstanie cebuli przybyszowej? Czy powinnam zaprzestać podlewania żeby roślina zaczęła zasychać?
Dziś ją przesadzam (korzenie wychodzą z doniczki) i sprawdzę czy można cebule rozdzielić ale ich połączenie jest zielone więc chyba nie mogę?
Mam również falenopsisa w stanie agonalnym ale o tym w innym temacie ;)
Z góry dziękuję za pomoc w reanimacji.
 
 
kasia 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 08:15   

Witam!Swoja droga nie widziałam ze jest tu ktos z miau.pl,jak poznalas po kocie? :lol: :lol: :wink:
Co do amarylisa wyglada jakby w doniczce były dwie cebule a nie jedna.Mozesz spróbowac ja przesadzic i rozdzielic,jak wyjmiesz z doniczki to bedzie widac czy sa dwie czy jedna,ale mi wyglada na dwie bo liscie wyrastaja z dwoch miejsc,twoj amarylis calkiem dobrze wyglada :wink:
Mozesz postapic tak:
na zime zasuszyc,ale w tym wypadku nie przesadzaj go teraz a dopiero kiedy liscie zaschna i cebula przejdzie okres spoczynku
no i drugi sposob,mysle ze w twoim wypadku lepszy,poniewaz amarylis nie jest w perfekcyjnej formie,nie wytworzył jeszcze silnych lisci,ja bym go teraz przesadziła,rozdzieliła,i nie zasuszala na zime,niech sobie rosnie,postaw go tylko w bardzo jasnym miejscu by w zimei nie mial za malo swiatło bo wtedy nic to nie da.I dopiero ok lutego przestałabym podlewac na dwa tygodnie,powinien zakwitnac bez kompletnego zasuszania.(jak narazie potwierdzilo sie to w kilku przypadkach)
Od ciebie decyzja zalezy jak postapisz.Moim zdaniem jezeli zasuszysz go na zime to moze nie zakwitnac w przyszłym roku,bo nie zgromadzil odpowiednia ilosc substancji odzywczych.Ale rosliny lubia nam robic niespodzianki wiec kto wie.
Pomiziaj kociaka ode mnie :lol:
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
kasia 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 08:27   

mi sie wydaje ze moje wyglądają zdrowo,mają mocne sterczące liscie,twarde cebule i jak na złość nadal wypuszczają nowe przybyszowe,co rozsadze to są następne :? ia tak mam jednego amarylisa ktory ma 3 nowe przybyszowe i drugiego z dwoma przybyszowymi,chociaz juz raz je rozsadzałam,na wiosne sprobuje te nowe cebulki rozsadzic narazie je odciełam od matecznej rosliny by nie pasozytowały na niej, :roll: a oto pare z moich amarylisow
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
Famelia 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 08:49   

Podejrzewam, że na formę moich liści wpłynęły częste burze letnie i moja podczas nich nieobecność :oops: chyba pójdę za Twoją drugą radą i dam kwiatkom żyć, rozdzielę je bo zabierają sobie przestrzeń życiową i zobaczę co z nimi. Do kiedy mogę trzymać amarylisa na balkonie.


Poznałam po miejscowości, miejscu ładowania zdjęć... no i kotku. Sama niestety jeszcze takowego nie mam, bo właścicielka mieszkania które wynajmuję nie zgadza się na zabezpieczenia no i zwierząt chyba nie lubi bo na mojego schroniskowego psa też kręci nosem... Moja działalność prokocia to dokarmianie dziczków i udział w aukcji na miau.pl. Ale niech no się przeprowadzę do nowego mieszkania... :twisted:

Zmieniono przez Gagatek Czcionka była zbyt mała i nie mogłam nic przeczytać. :wink:
 
 
kasia 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 09:01   

Dokarmiaj amarylisa jeszcze przez jakis czas,na balkonie moze zostac najbezpieczniej do srodka wrzesnia,choc nawet do konca pazdziernika ale wszystko zalezy od pogody,musisz uwaznie obserwowac prognozy pogody od wrzesnia czy aby przymrozkow nie zapowiadaja,ale w dzien moze stac a na noc wynosic do domu,od srodka wrzesnia.
Liscie wygladaja faktycznie jak polamane,wynik wiatrow,ale rowniez moze byc za mało słonca lub nawozów


Co do kociakow,,ja poluje na drugiego,ale jak na złosc narazie nie moge znalezc pracy,ale jak juz znow bede miala comiesieczne zarobki drugiego przytargam z Polski,z jakiegos schroniska,czarnego :oops: :oops:

Zmieniono przez Gagatek. Co wy z tymi małymi czcionkami? Nic nie można przeczytać.
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
kasia 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 11:39   

gagatku to nie miłe ze zmieniłas,dałysmy takie czcionki byśmy tylko my dwie sie doczytały 8) bo temat dotyczył kotow a nie kwiatkow,dlatego czcionka mala :wink:
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
Gagatek 


Wysłany: 28 Sierpień 2006, 12:42   

Ja nic nie widziałam i dlatego zmieniłam. To nie miałobyć nie miłe.
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group