Witam!!
Co do cebulki, to jeśli przy optymalnych warunkach uprawy zaczęła zrzucać liście to przystopuj z podlewaniem i pozwól im uschnąć. Po kilku miesiącach gdy cebula przejdzie okres spoczynku zakwitnie.
Pozdrawiam!!!
Andżeliko, z Twoich poprzednich postów wynika, że cebula nie kwitła. Kiedy ostatni raz ją wyjęłaś spod zlewu (mniej więcej)? Chodzi o to, by dociec czy liście żółkną, bo już "chcą spać" czy też np. z przelania. Napisz jak często podlewasz i w jakich warunkach hodujesz swoje hipeastrum. A jak wygląda cebula (czy jest twarda, czy może miękka)?
Monia - piękny jest ten Papillon, fajnie jest tak obserwować jak szybko się rozwijają kwiaty...
A teraz mój pierwszy z wcześniejszej uprawy.. Proszę o pomoc w określeniu odmiany. Napewno nie jest to zupełnie nowa odmiana, musiała pojawić się na rynku w Polsce przed 2006 rokiem. W moich zbiorach zdjęć przypomina mi odmianę Bolero, ale nie chciałbym sugerować.. A teraz zdjęcia.. Pierwsze jest z użyciem lampy błyskowej, drugie i trzecie bez lampy, bardziej naturalne... wydaje mi się, że aparat nie przekłamuje kolorów..
Witku, mój Papillon dziękuje za komplement Twoje hipeastrum jest po prostu przepiękne!!! Ze zdjęć wygląda ono na ciemnoróżowe, czy to prawda? Niestety, nie znalazłam w necie zdjęcia Bolero, ale w tym roku kupiłam odmianę Hercules i ona mi przypomina Twój kwiat
Jutro zamieszczę zdjęcie wszystkich rozkwitniętych kwiatów Papillona, a w kolejce następny jest Double Record
Andżeliko, z Twoich poprzednich postów wynika, że cebula nie kwitła. Kiedy ostatni raz ją wyjęłaś spod zlewu (mniej więcej)? Chodzi o to, by dociec czy liście żółkną, bo już "chcą spać" czy też np. z przelania. Napisz jak często podlewasz i w jakich warunkach hodujesz swoje hipeastrum. A jak wygląda cebula (czy jest twarda, czy może miękka)?
Kupiłam ją z pąkiem, który potem pięknie rozkwitł, ale nie zakwitła ponownie u mnie w domu... Ostatnio wyjęłam ją mniej więcej 2 miesiące temu. Kwiat stoi na oknie południowym, ale zupełnie nie ma tam słonca ( zasłania blok naprzeciwko). Jeśli chodzi o podlewanie - podlewam, jak widzę, ze ziemia wysycha czyli około dwa razy w tygodniu. Cebula wystaje nad ziemię, nie jest zakopana całkiem. Obmacałam ją dzisiaj - schodzą z niej zewnętrzne łuski, wykruszaja się. Już myślałam, że ją zasuszyłam, ale pod spodem okazało się, że ma bardzo mokro...Czyli ona moze miała za mokro! Wogóle wydaje mi się, ze jest słabiutka, taka jakby właśnie miękka i więcej ma tych łusek , niż samego "ciała"
Monia - to nie moze byc ten Hercules, zobacz, ze on ma w srodku jakby rozdwojone platki - to jest cecha odmianowa, jakby etap przejsciowy do odmian pelnych... kolor jest faktycznie bardzo podobny..
A to jest Bolero.. zaznaczam, ze znalazlem go gdzies i skopiowalem, nie znam zrodla pochodzenia zdjecia..
Wprawdzie kolor wydaje sie byc ten sam, ale Bolero ma jakby ostrzejsze zakonczenie platkow... Kolor napewno nie jest rozowy, tak twierdzi moja zona, a ona lepiej zna się na kolorach ode mnie.. Ja bym sie upierał, że to taki malinowy.. czerwien ze wskazaniem na róż?
Leszek, moze pomozesz, mysle, ze masz lepsze ode mnie obycie na roznych stronkach dot. Hipeastrum.. Chciałbym jakoś określić tę odmianę, przynajmniej tak żeby komuś powiedzieć "bardzo podobna do ..."
Witku, masz rację, nie zauważyłam tych rozdwojonych płatków w środku Choć powiem Ci, że na zdjęciu dołączonym do opakowania, w którym był "mój Hercules" kwiat nie ma takich płatków (a przynajmniej tak mocno pofałdowanych). Zostaje nam poczekać na Leszka...
Witam wszystkich wielbicieli amarylkowatych i innych cudów natury.
Chciałabym prosić o udzielenie mi odpowiedzi na kilka pytań.
Otóż, swojego amarylisa mam już 4 rok i co roku pięknie kwitnie, jednak
-po raz pierwszy jego łodyga wyrosła na b.wysoką. Do tej pory była w sam raz.
Pytanie- dlaczego tak się stało?czyżbm źle o niego dbała ?
-po raz pierwszy także po bokach wyrosły cebulki przybyszowe.
Pytanie- czy porzed okresem spoczynku mam je oderwać, odciąć?
- liście po poprzednim przekwitnięciu były b.długo zielone, nie chciały uschnąć, pomimo,że w zasadzie b.mało podlewałam (całe lato - do pierwszych chłodów stał na balkonie w zacienionym miejscu).
Pytanie- dlaczego tak się stało(pierwszy raz)
- mojej przyjaciółce w tym roku amarylis wypuścił tylko łodygę i miał piękne kwiaty.
Pytanie- co źle zrobiła,że amaryliskowi nie wyrosły listki?
Przepraszam, że tak wiele zadałam pytań. Sądzę jednak,że miłośnicy kwiatów mają mimo wszystko dużo cierpliwości dla takich nowicjuszy jak ja . Dziękuję z góry. Celina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach