Wysłany: 3 Grudzień 2006, 19:04 Jeszcze raz o sansevierii
Mam pytanie, na które znam 2 przeciwne odpowiedzi: czy trzymanie w domu "języków teściowej" jest korzystne dla zdrowia? Ostatnio moi znajomi pozbyli się jej ze względu na niekorzystny wpływ na zdrowie dziecka. Tymczasem niejednokrotnie czytałam, że ten kwiat filtruje powietrze, m. in. z dymu tytoniowego. Bardzo proszę o sprawdzoną wiadomość.
A nie pozbyli się przypadkiem, dywanu lub wykładziny dywanowej, tapety kleili na kleju z mąki, a nie na czystej chemii, Z tapczanu i wszystkich tapicerowanych mebli wyrzucili sztuczne gąbki i zastąpili je naturalnymi itd i tp.
Tzw szkodliwe oddziaływanie roślin istnieje wówczas jeśli postawisz sobie silnie pachnącą roślinę w sypialni. Skutkiem tego będzie obudzenie się z bólem głowy.
Szkodliwe oddziaływanie roślin jeśli wogóle istniej ma się tak jak młoteczek z dziecięcych zabawek do młota pnełmatycznego. Tym młotem pneumatycznym jest cała chemia jaka nas otacza. A jakoś nikt się jej nie pozbywa dla dobra dziecka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach