Witam,
mam problem z juką . Marnieje w oczach z 3 pni jeden już całkiem padł. Objawy są takie: liście usychają zarówno od końców jak i od środka. ponadto na liściach jest białawy nalot. Podlewam najwyżej raz na tydzień, stoi przy oknie, nie widac robali. Poniżej linki do zdjęc.
Pomocy!!!
http://www.fotosik.pl/pok...cb910e5141.html http://www.fotosik.pl/pok...de3263320d.html
Własnie mam to samo - choć u siebie z całą stanowczością nie widzę nic białawego. Liscie zasychają w piorunującym tempie, a na niektórych widać brązowe kropeczki - takie jakby dziurki. Aparatu nie mam więc zdjęć nie zrobię
Przesadziłam, postawiłam w bardziej słoneczne miejsce, podlałam środkiem przeciwgrzybiczym w podanych proporcjach. A one dalej usychają, już kilka pióropuszy musiałam obciąć.
Nie wiem co zrobić, zalana nie była, wręcz ewentualnie przesuszona. Stała w lekkim półcieniu. Wsadzić jej tarcznika? Podlać jeszcze raz tym na grzyba?
Sprawdź czy te plamki dają się podważyć paznokciem. Może to są tarczniki. Małe brązowe owady przylegające do liścia. Może są to wciornastki które nałatwiej zauważyć jeśli na dolnej stronie liści pojawia się ciemne kropki(odchody szkodnika).
Sprawdź liść który dopiero zaczyna żółknąć. Popatrz na niego pod światło czy nie ma jaśniejszych drobnych okrągławych plamek.
Jeśli nie możesz zalączyć fotki to musisz się zdobyć na dokładniejszy opis tego co widzisz.
Wszystko sprawdzone, nie ma ani sladu żadnych owadów, na lisciach, pod liściami, na pniu, nigdzie. Po prostu liście usychają na wiór. Podlana dwa razy (tydzień odstepu) środkiem przeciwgrzybiczym w płynie firmy Agrecol, wg instrukcji na opakowaniu, równiez spryskana bardzo dokładnie.
Nie wiem jak często to mam robic bo na opakowaniu nie ma takiej informacji...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach