WItajcie, szukalam watkow o krotonach niestety moja umiejetnosc poruszania sie po forach pozostawia jeszcze wiele do zyczenia;) ... a mam problem i wyrzuty sumienia. Zasuszylam z lekka w/w kwiatka, reanimacja troche pomaga, ale obawiam sie, zeby teraz w druga strone nie przedobrzyc, bo z tego co sie zdazylam zorientowac kroton lubi wilgotna glebe, ale nie lubi, jak woda stoi w podstawce. Poradzcie, jak postepowac - czesc lisci opadla, czesc wstala i co dalej?!
Prosze pomozcie!
Pozdrawiam,
Agnieszka
(gdyby nie to, ze juz ktos ma nick "morderca kwiatuszkow" to moglaby sie pod tym niestety podpisac - zamiocalkusa znow przelalam;()
Hej Zoe, dzieki za pomoc, jadak ten artykul juz czytalam... niestety moj kwiat jest juz chyba w tak zlym stanie, ze ich podpowiedzi sa niewystarczajace.. dzis opadly 2 liscie z tych co wstaly (tzn mysle, ze byly tez podsuszone) gleba jest wilgotna, ale juz nie zostawiam w podstawce, bo wiem, ze tego tez kroton nie lubi... zastanawaim sie tylko, czy jest szansa, ze wypusci jakis listek, czy zycie w niego wstapi. Jest pod szczegolna moaj uwaga (tak wiem, szkoda, ze wczesniej tak nie bylo;)
Zerknij jeszcze do doniczki. To znaczy wyjmij roślinę z doniczkii sprawdź czy bliżej dna ziemia nie jest mokra. Jeśli tak to weź to obciśnij kilka razy w ręcznik papierowy. Chodzi o to by na miejsce wody w kapilarach pojawiło sie powietrze i korzenie w tym miejscu zaczęły normalnie oddychać. A jeśli jest coś nie tak to to przesadź do nowej ziemi usuwając jak najwięcej tej starej z pomiędzy korzeni. Wsadź do tej samej doniczki.
Zoe, zrobilam, jak radzilas - wycisnelam wode z korzeni, bylo rzeczywiscie dosc wilgotno, mimo iz w podstawce wody dlugo nie trzymalam (chcialam tylko, zeby ziemia nasaczyla sie troche woda po tym, jak ulegla przesuszeniu) wymienilam czesc ziemi, a teraz pozostaje chyba tylko czekac co powie na to wszystko roslina...
Dzieki za pomoc i rady!
Pozdrawiam,
Agnieszka
Na poczatku musi zregenerować się, ale myślę że szybko wróci do formy.
Prośba nie podlewaj nigdy na spodek. Tracisz wówczas kontrolę nad stanem wilgoci w doniczce. Nawet jak się roślinę przesuszy to wstawiając bryłę do wody w celu nasączenia wyjmyje ją się z doniczki by mieć również całkowitą kontrolę
postram sie, jednak jest to sila przyzwyczajenia... dawno dawno temu przeczytalam, czy uslyszalam, ze podlewajac do doniczki wyplukuje sie z ziemi mineraly. Moze cos w tym jest, ale podlewajac z umierem pewnie i tak nic sie nie wyplukuje...
Jeszcze raz dziekuje za porady.
POzdrawiam,
Agnieszka
no to na razie jest jeszcze badyl, ale jest nadzieja, ze z oczek wyjda listki, sa male zalazki, teraz trzymam kciuki, zeby nie przyschly, ale tez drze, zeby znow nie przelac... czemu ja zawsze musze popadac w skrajnosci;)
Pozdrawiam,
Agnieszka
[ Dodano: 2 Kwiecień 2007, 13:21 ]
prowadze tu sobie maly monolog jesli chodzi o krotona, ale mam nadzieje, ze teraz ktos mnie zauwazy i podpowie, pewnie znow bedzie to Zoe, bo na nia zawsze moge liczyc:) moj badyl odkrotonowy ma 3 oczka, jedno rozwija sie calkiem dobrze mam nadzieje, ze niebawem bedzie z niego lisc (chociaz podejrzanie dlugo to trwa), ale 2 pozzostale z lekka przysychaja... czy to moze znow wina podlewania? staram sie podlewac mala iloscia wody, zeby nie przelac, ale zeby tez nie zasuszyc.. nie wyklczam jednak, ze znow robie cos zle... jaki moze byc powod?
Pozdrawiam,
Agnieszka
Ustaw go na jakiejs tacce wypelnionej keramzytem i woda.To zwiekszy wilgotnosc powietrza.Podlewaj nie mało i czesto bo woda nie dotrze do głebszych warst ziemi i pomimo niby wilgoci na wierzchu to bedzie ci usychał,podlej tak by woda wypłyneła na podstawek a po paru minutach usun ta wode.Nastepne podlewanie gdy powierzchnia ziemi stanie sie sucha,ale wczesniej srawdz palcem czy na głebokosc minimu 1 cm rowniez wyschła
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach