Jako że nie widzę osobnego watku o mandarynkach postanowiłem załozyc nowy temat i pochwalic się swoją. Kupiłem ją jakies 2 m-ce temu na allegro jako kwitnącą roslinkę. Po przyniesieniu przez listonosza postanowiłem ją odrazu przesadzic do wiekszej doniczki, bo korzenie jej sie nie miescily. Niestety po kilku dniach zaczelo sie robic z nia kiepsko. Gubila liscie, odpadaly paczki a takze zalążki owoców. Poczytalem troche na necie o mandarykach i jak sie okazalo moja przezyła dwa szoki. Pierwszy podczas podroży w paczce, a drugi to przesadzenie. Na szczescie zaczalem ja podlewac, zraszac i nawozic i ostatnio dostala szalu. Ma tyle paczkow kwiatowych! Kwitnie jak szalona! Zreszta zobaczcie sami:
No własnie... ma kwiaty gdzie tylko sie da...
Mowili gdzies na forum, że trzeba roślinka 'wstrząsnąć' żeby kwitla... byc może to z tego powodu tak oszalała?
Śliczna, zapach zapewne zniewalający, uwielbiam ten zapach, jak moja kwitła to nie mogłam się nawąchać, w całym pokoju czułam ten zniewalaący zapach i nie miałam go dosyć
Owszem zapach cudny. Zazwyczaj pokoj w ktorym stoi na parapecie (od strony poludniowej) jest zamkniety, ale z racji tego pieknego zapachu drzwi sa otwarte i roznosi sie to po calym domu. Nie ma lepszego odswiezacza powietrza. Zamierzam kupic jeszcze dwie takie roslinki. Nie zalezy mi na owocach, bo tych sie pewnie nie doczekam, ale warto je trzymac dla zapachu.
tellerka, skierniewicka, to chyba cytryna. Ja tez mam, tu sie chwale:
http://www.floraforum.net...20,80.htm#20827
Skierniewicka... w sensie że szczepiona, nie hodowana z pestki.
Masz dobrego sprzedawcę tych roslin? Może tez się skuszę?
Poprzednia niestety zjadły przedziorki, nie odżyła po zimie
Skoro kwitnie to pewnie i zaowocuje, tylko że na dojrzenie owoców trzeba czekać praktycznie rok. Cytrusowe w jednym czasie kwitną i mają zeszłoroczne dojrzewające owoce, widok jest naprawdę niesamowity.
Wooo...taka manadryna to naprawdę odjazd. Teraz to i ja mam ochotę taką zamówić. Tylko te kwitnienie..ile czasu masz te kwiatki i ile ta roślinka będzie tak pięknie pachnieć?
Jeden kwiatek wyrasta z paczka okolo 10 dni. Od momentu rozkwitniecia mamy 2-3 dni na zapylenie. Potem platki szybko usychają i opadają. Ale z racji ogromnej ilosci paczkow i nierownomiernego kwitnienia nie mamy sie co obawiac ze mandarynka przestanie pachniec, bo stale puszcza nowe kwiatki.
Tak sobie mysle ze chyba pomogl jej nawoz do cytrusow firmy Substral. Stosowal go juz ktos? Bo to nowy produkt ponoc
Petro, jesli owoc ma dojrzeć za rok, to jak przetrzyma zimowa wegetacje? Nie odpadnie?
Roślina sobie sama reguluje ile owoców będzie dojrzewać, jeżeli nie jest w stanie wyżywić wszystkich to niektóre zrzuca, jeżeli roślinki nie przestawiasz i nie przekręcasz to zazwyczaj nic się nie dzieje z owocami w zimie, po prostu są i tyle,jedyną różnice jaką zauważyłam to taką iż owoce których dojrzewanie przypada na zimę są gorzkie i praktycznie nie do zjedzenia z powodu braku słońca, natomiast te co dojrzewają w tych ciepłych miesiącach są dużo smaczniejsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach