moje niestety zmasakrowane kalanchoe (mama zapomniala z marcu zamknac okno w kuchni gdzie stala i przemarzla połowa lisci odpadla a reszta jest nijaka na szczęście powolusieńku dochodzi do siebie na balkonie)
tyton ozdobny w towarzystwie maciejki i nasturcji pnacej
Jaśmina mam od miesiąca w moje urodziny poszlam z chłopakiem do palmiarni i mi go kupił byl minimalnie mniejszy,kwitnął, i kosztowal tylko 8 zl wogule jak zobaczylam tam ceny to wyszlismy ztamtąd tak obladowani ze ledwo do domu doszliśmy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach