No Zeberka ty też chyba już spać powinnaś. Albo ja coś pokręciłam albo ty. Teraz to już nic nie wiem. Jaki to gatunek? Jak rośnie?
Jak wygląda? Oj idę spać.
bardzo ja lubia przedziorki [wiem z wlasnego doświadczenia],ale na nie mam sposob-plyn do naczń .gąbka i prysznic-po kilku takich zabiegach znikaja[wredne szkodniki ]
Ja musialam wykowac dwa opryski - ale udalo sie. A taki plyn do naczyn.. czy roslinka nie ucierpi przez niego? W koncu srodku do opryskiwania sa mocne - mozna rosline poparzyc, ale sa jednak tworzone DLA ROSLIN, wiec gdy uzywamy ich zgodnie z opisem na opakowaniu nie powinny roslinie zaszkodzic, natomiast na opakowaniu ludwika nigdy w opisie nie znalazlam wzmianki o antyprzedziorkowych wlasciwosciach
KOCHANA to jest sposób naszych babć1!! a z tego co wiem to przedziorki korzystają z suchego powietrza...[ja dorobiłam sie ich w sezonie kaloryferów}a ludwik jest płynem wrezcdo,,wszystkiego?""[oczywiscie musizs go potem splukać pozrądnie].W każdym razie moim kwiatkom nie zaszkozdil
ponoć dobre efekty przynosi też okręcenie roślinki foliowym workiem po uprzednim podlaniu i pozostawieniu na dzień lub dwa aby zaparowała.Ponoć to też babciny sposób,żeby ugotować te robale ale ja też sięgnęłam po oprysk celem ratowania pozostałych roślin bo niestety kalateę musiałam ogołocić ze wszystkich liści a raczej tego co z nich zostało.Teraz czekam na te nowe liski ,które zaczynają się pojawiać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach