Sposoby naszych babć są dobre na poczatku, kiedy szkodnik dopiero się pojawił na roślinie. Kiedy się rozpanoszył a może i przeniósł się na inne rosliny to już nie wystarczą i trzeba sięgnąć po chemię. One miały czas doglądać wszystkiego nie to co teraz w tych zaganianych czasach . Kiedy dostrzegamy to najczęściej dlatego, że "rośliny prawie nie widać".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach