Wysłany: 17 Marzec 2007, 23:22 problem z fiołkiem alpejskim
Moj cyklamen był w okresie spoczynku jakies 2-3 miesiące.Po czym wyjęłam go ,wsadziłam do nowej ,troszeczke wiekszej doniczki i zaczełam podlewac do ziemi.Było to jakieś 2 tygodnie temu(może 2 i pół).Od tego czasu nić się nie dzieje.Nie rośnie ,nic sie nie wylania z ziemi.Co jest z moim Fiołeczkiem?Może coś robie nie tak.
Motylko okres spoczynku cyklamena powinien trwać znacznie dłużej. Gdzieś do poczatku sierpnia. Pierwszym sygnałem, że roślina zakończyła okres spoczynku jest pojawienie się zawiązków liści. Wówczas bulwę wsadzamy do nowej ziemi i rozpoczynamy uprawę.
Bulwę sadzi się tak by prawie połowę wystawała z ziemi.
tylko ze kwiatka dostał mój brat w listopadzie na urodziny.Wiec okres spoczynku mógł dopiero zacząć się w grudniu.Co teraz mam robić z tą bulwa?Poradzcie:)
Zostaw ją w doniczce ale wynieś do chłodu i przypomnij sobie o niej za jakieś 2 tygodnie. Jeśli ziemia będzie sucha jak pieprz to daj kapkę wody i znów zapomnij.
CZy może to być pomieszczenie w ktorym jest ciemno oraz okolo 17 stopniCelcjusza. A później po tych nastepnych 2 tygodniach ,co mam robić kiedy mam wyjąc tą bulwe na światło dzienne?
Może być ciemno. Sygnałem, że trzeba wynieść bulwę na światło jest pojawienie się pierwszych kiełków. Do tego czasu tak traktuj jak podałam. Od lipca częściej sprawdzaj czy coś się nie zieleni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach