a u mnie mam jeden taki okaz gloksynii ,ktora wsadzilam do ziemi bez korzonkow.Tylko dalam do ukorzeniacza i stoi tak ze 3 miesiace i nawet listka malego nie wypuscil= sam trzyma sie dobrze ,wiec mam nadzieje ,ze cos wyrosnie z niego.Moze poszedl najpierw w bulwe?Zobaczymy na wiosne co z niego wyrosnie
Ja też mam takiego delikwenta - buchnęłam babci latem - i nic z niego nie wyrasta Więc czekam sobie dalej
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Czyli trzeba być dobrych myśli i czekać na kapryśnika
_________________ "...widzieć pare bobrów, przytulonych nad potokiem,
nie zabijać ich więcej, cieszyc się widokiem,
nie wyjadać ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę,
w porę zwalczyć instynkt łowcy, wtopić w naturę..."
Chyba nie mam innego wyboru.Choc przyznam sie ,ze wolalabym zeby poszedl w liscie a nie w bulwe.
A teraz jak mi przekwitla jedna gloksynia i uschly liscie zostala mi malutka doniczusia chyba taka o srednicy 5 cm to tez ma bulwke?Macalam polcem ,ale nic nie czulam chociaz sie przyznam ,ze mocno nie grzebalam ,bo nie chcialam jej uszkodzic. Mam dalej ja podlewac chociaz nie ma lisci czy ja przezimowac a jesli przezimowac to co jaki czas je podlewacie tak ,aby bulwka nie zaschla sie?
Ja kupowałam bulwe w trocinach... czyli moim zdaniem ma zaschnąć.
Oberwałąm swoim liście tydzień temu, chyba pójdę wykopać bulwki...
Jesli macie w doniczkach, możecie w nich zostawić. Ja mam w skrzynkach... to je wygrzebię
Przetrwalnikiem gloksynii sa bulwy- więc nie dziw , że roslina wytwarza bulwkę. Pewnie z tej bulwki wiosna wyjdą i korzonki i liście
Moje młode też tak mają . Jak na razie stoja suche/ te bulwki / w ziemi w doniczusiach w których się utworzyły...gloksynia teraz śpi... Stare bulwy namoczyłam w kaptanie , włożyłam w pustą doniczkę, ...i czekaja wiosny w piwnicy.
W kwiaciarniach sprzedaja kwitnące- ale chyba sa specjalnie pędzone- do sprzedaży.
Pewnie z tej bulwki wiosna wyjdą i korzonki i liście
Nie pewnie a napewno (oby napewno!).
Ja swoje gloksynie własnie z bulw ze sklepu hodowałam
Przyznam że bardzo trudno rozpoznać góre i dól... Wygrzebując zorientowałam się ze jedną chyba wetknęłam odwrotnie... ale jej to nie przeszkodziło ani w rośnięciu ani kwitnięciu...
Mają stosunkowo niewielki system korzeniowy - zostawilam sobie ziemię do powtórnego wykorzystania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach