Hmm tak przy okazji mam szczawika, i z jednej doniczki wyrastaja slabe łodyzki nie był on zasuszany jezeli zasusze na 2 miesiace to czy po ponownym posadzeniu łodyzki będą mocniejsze i wieksze??
Witam! z tego co wiem to szczawik to bardzo żywotna i mocna roslina. lubi stać w półcieniu tj. światło rozproszone, podlewa się go umiarkowanie wtedy gdy przeschnie podłoże proszę się nie martwić po kilku dniach szczawik odżyje i zacznie wypuszczać nowe listki.
Ooooo osmielę się nie zgodzić, ja swojego od kilku lat traktuję niemalże jak papirusa, ciągle stoi w wodzie. Do tego zauważyłam, niedawno go przestawiwszy z miejsca silnie nasłonecznionego, że w półcieniu zaczyna puszczac zielonkawe listki, nie silnie nasycone jak zwykle.
Wszelkie przegięcie roślinom na zdrowie nie wychodzi. Szczawik będzie rósł bo to prawie żelazna roślina niemniej nie katujmy rośliny ani suszą ani potopem. Jeśli przstosowanego do słońca szczawika przestawimy do cienia to będzie sie próbował przystosować do mniejszej ilości światła i zwiększi ilość chlorofilu(odpowiedzialnego za zielone listki) bo ten jest bardziej wydajny w fotosyntezie od czerwonego antocjanu.
witam wszystkich!
A ja od jakichś kilkunastu lat uprawiam odmianę triangularis, więc z chęcią podzielę się moimi spostrzeżeniami na temat tej ładnej roślinki. A więc przez cały ten okres nigdy nie nawoziłem, dopiero w tym roku, nigdy też nie zasuszałem bulwy na zimę i ma się bardzo dobrze, ma bardzo dużo liści i bardzo długo kwitnie. Zimą, gdy jest mniej światła stawiam na parapecie tuż nad grzejnikiem - w tym roku zakwitł mi już w styczniu.
Potrzebuje dużo światła i częste podlewanie,szczególnie w okresie wegetacyjnym /inaczej więdną liście/, zawsze podlewam, bezpośrednio do doniczki, przesadzam w miarę rzadko
do zwykłej ziemii ogrodowej /ostatni raz gdzieś trzy lata temu, a pewnie i do wiosny w następnym roku jeszcze wytrzyma/.Bardziej zaszkodzi jej przesuszenie niż przelanie. Przy przesadzaniu trzeba uważać na listki, gdyż są bardzo kruche i łamliwe. Ale nawet jak straci wszystkie to nie ma co się przejmować bo w krótkim okresie czasu zaczyna wypuszczać nowe liście /bo jak każda roślina przesadzanie musi jakoś "odchorować"/. Aha i może też rosnąć spokojnie na balkonie /oczywiście w okresie letnim/, bodajże wytrzymuje min temp. ok +8 stopni.
pozdrowionka
To też dla mnie coś nowego, bo ja z kolei tak w grudniu ucinam wszystkie listki i odstawiam doniczki na szafę lub do komórki. W lutym wyjmuję, z ziemi wyjmuję coś co chyba jest bulwą, acz nie wygląda, łamię to na drobniusieńkie kawałeczki i sadzę do kilku doniczek. Zaczynam normalnie podlewać i po 2-3 tygodniach mam kilka nowych, bujnych kwiatów...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach