Mam pytanie o rozmnażanie fiołków. Jak sadzicie listki? Pytam o to, bo ja wyczytałam gdzieś,że trzeba całą łodyżkę do ziemi wsadzić i moja tak już siedzi ponad miesiąc i nic. Ale chyba popełniłam błąd tak ją sadząc, bo chyba jednak łodyżka nie powinna być wsadzona w całości w ziemi. A jakie są Wasze doświadczenia w kwestii rozmnażania fiołka? W wodzie słyszałam, że często gniją.
To chyba zależy od długości łodyżki
Ja wsadzam tak, żeby jakieś 2 cm były pod, a 1cm nad ziemią. Ale nie mierzę
I tak mam małe fiołeczki.
Nie będą gniły w wodzie, jak dodasz do niej węgla drzewnego
Codziennie oglądam te listki w poszukiwaniu jakichś objawów korzonków i nic. Boję się żeby mi nie zgniły.
Czy do wody można dodać (żeby nie zgniły) taki zwykły węgiel drzewny jaki kupuje się w tabletkach w aptece? No i ile tego dać????
Ja wcześniej tu gdzieś czytam post na temat rozmnażania fiołków i tak zrobiłam . Pierwszy raz mi sie udało. Listki dałam do przegotowanej wody w jasne miejsce bez słońca. Po ok 1 m-ca pokazały się korzonki i do małych doniczek.
_________________ Dopiero przy końcu roboty można poznać, od czego trzeba było zacząć.
Asikk dużo zależy też od rodzaju fiolka. Ja w tym samym czasie ukorzenialam kilka fiolków i z doświadczenia wiem ,że różnie to bywa. Jedne ukorzenily się w ciągu 2 tygodni a na inne czekalam ponad miesiąc ,czyli dwa razy dlużej mimo że byly w jednej szklance ukorzeniane. I tak z tych pierwszych listków mam już niezly gąszcz a z niektórych jeszcze nic. Nie mam jeszcze nowych listków.Już sie trochę niepokoję dlaczego to tak dlugo trwa
Są .Pokazaly sie nowe przyrosty.Naprawdę warto poczekać.
Bazyla jeśli nie zgniotlaś lodyżki to nie powinien ci zgnić. Ja nigdy nie dodawalam węgla drzewnego ,co nie znaczy ,że nie warto spróbowac.Nie zaszkodzi a może pomoże
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach