Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Fiołek afrykański
Autor Wiadomość
Maniek 

Wysłany: 5 Październik 2007, 23:05   

jacek trojnar napisał/a:
Po jednym listku tak ????????????

eee... jeśli do jednej doniczki wsadziłeś np. trzy ukorzenione listki i one teraz zaczęły wypuszczać nowe przy podstawie, to poczekaj aż podrosną i porozdzielaj je wszystkie do osobnych pojemniczków.
_________________
Pozdrawiam!!!
 
 
jacek trojnar 


Wysłany: 6 Październik 2007, 18:57   

Właśnie że wsadziłem po jednym listku do doniczek :mrgreen: :mrgreen: To mam zostawić??
_________________
Zostaw to :)
 
 
Maniek 

Wysłany: 6 Październik 2007, 23:42   

raczej tak...
_________________
Pozdrawiam!!!
 
 
jacek trojnar 


Wysłany: 7 Październik 2007, 20:42   

Ok dzięki za pomoc :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Zostaw to :)
 
 
Teśka 

Wysłany: 7 Październik 2007, 22:12   

jacek trojnar napisał/a:
Po jednym listku tak ????????????
- Jacek :shock: no gdzie tam po jednym listku. Kępka listków młodych Ci urosła. W zależności od gęstości tej kępki rozdziel ją na dwie lub trzy(patrz, żeby miały korzonki) i posadź do doniczek :razz:
Tylko nie po jednym listku!
 
 
jacek trojnar 


Wysłany: 8 Październik 2007, 18:25   

OK dzięki
_________________
Zostaw to :)
 
 
makosz11 


Wysłany: 11 Październik 2007, 11:43   

Dzielę się swoim doświadczeniem wszak choduję fiołeczki od lat,to bardzo wdzięczne roślinki i mają anielską cierpliwość do mojego grzebania przy nich i w nich.Kot złamał listek ale najpierw go poobjadał i naplul nim naokoło.Tak na mnie ten kwiatek smutno patrzył,że nie miałam serca wyrzucić ten zmaltretowany listek,który miał mini ogonek,praktycznie wcale go nie miał.Wsadziłam 1/3 listka do ziemi bez ukorzeniacza i przypominałam sobie o tym listku w soboty,podlewając na podstawek doniczki.Wyrosło bardzo szybko jak widać na kiepskim zdjęciu . Jak się przekonałam listki,ktore mają bardzo krókie ogonki(2 a nawet 1 cm) i blaszka listka też 1-2 cm w ziemi -rodzą młode roślinki bardzo szybko właśnie w miejscu gdzie łodyżka przechodzi w listek,a te jakie ukorzeniałam z długimi ogonkami mają znacznie dłuższą droge do pokonania bo muszą "wyrzucić" nad ziemię młodą roślinkę z końca łodyżki. To na końcu łodyżki tworzy się "Inkubator" nowej roślinki tak więc im łodyżka krótsza tym szybciej niemowlak pokaże swoje pierwsze listki.Na zdjęciu 2 taka właśnie kolejna roślinka jaka wyrasta w miejscu przejścia łodyżki w listek ,ale są też kolejne,inne-zdjęcie nr 3 gdzie roślinki urodziły sie na końcu łodyżki i jest ich zdecydowanie więcej. Ja mam lichy aparat więc zdjęcia też takie ,ale chyba napisałam zrozumiale.Zasada jak u innych kwiatów-woda przegotowana,odstała,pokojowa temperatura(ja zbieram wodę do byle czego i przed podlewaniem dolewam gorącej i sprawdzam palcem),poza tym nie topic,nie kąpać,to ma być być tylko "napicie "ziemi,podlewać wyłącznie na podstawek.Jeden listek jaki był bardzo długi ukorzeniałam dwa razy bo gdy "urodził" nowe roślinki,odcięłam go,potraktowałam ukorzeniaczem i ponownie wyrosły nowe roślinki.
Czasami nakładam na doniczki kawałek odciętej przeżroczystej buteki,czasami nie i specjalnie się tym nie przejmuję ,ale bardzo rzadko jakiś listek wyrzucam-jeżeli zaleję to na pewno zgnije szczególnie wowczas gdy nie używałam ukorzeniacza a najczęściej go nie mam,albo są jakieś resztki mało wiarygodne.Oczywiście łodyżka musi być obcięta czymś bardzo ostrym by tkanka nie była zmiażdzona.I tyle z mojego doświadczenia.
_________________
pozdrawiamy Jagoda i Miki
 
 
makosz11 


Wysłany: 11 Październik 2007, 11:57   

Lipka 10-zrób coś takiego,co ja robię jako warownię obronną przed moim wścipskim kotem.Obcięte butelki co chyba widac i jak doniczka mniejsza to butelka dłuższa,opera sie o podstawek,a to drugie z pojemników po włoszczyżnie,zawiązane by kot nie zrzucil- na górnej jest kilka dziurek,wlewam niewiele wody do pojemnika - nie do doniczki-raz na tydzień,w sobotę bo to mój dzień dla kwiatów.

_________________
pozdrawiamy Jagoda i Miki
 
 
wyrak 


Wysłany: 11 Październik 2007, 11:59   

To dla mnie bardzo pocieszające Jagódko, co napisałaś, bo mam właśnie listek ślicznego fiołka, ale ma bardzo krótki ogonek. Wydawało mi się, że za krótki, ale szkoda mi było go wyrzucić, więc zasadziłam. Zobaczymy...
_________________
http://wyrakles.fotosik.pl/albumy/172718.html
Pozdrawiam, Kasia
 
 
makosz11 


Wysłany: 11 Październik 2007, 12:11   

Ja chyba nie w tym dziale wpisałam się z doświadczeniem...Ten upolowany przez kota listek nie miał ogonka i jak pieknie wyrósła nowa roślinka tylko wsadz do ziemi też kawałek blaszki listka.Na pewno wyrośnie nowa roślinka jak u mnie.

W lutym zredukował mnie kot do "serduszka",ale się nie dałem,odrosłem i od wczoraj kwitnę.
_________________
pozdrawiamy Jagoda i Miki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group