Parę dni temu umieściłam w małej doniczce kilka pestek cytryn. Użyłam folii kuchennej (przezroczystej) i zrobiłam z niej coś w rodzaju szklarenki. Doniczka stoi na parapecie i co 2-3 dni podlewam ziemię umiarkowanie NIe jestem pewna, czy dobrze zrobiłam i jak długo będę musiała czekać, aż pojawią się pierwsze kiełki? Proszę o porady
Z góry dziękuję
Nasionka bez problemu kielkuja i bez foli, ziemia zeby byla lekko wilgotna ale nie przemoczona. Nie wiem czy wiesz ze roslinki z takich nasion prawie wogole nie zakwitaja lub zakwitaja ale na to trzeba czekac parenascie lat jak nie wiecej, w sklepach ogrodniczych mozna kupic kwitnace sadzonki w cenach od 10 w zwyz, zalezy od producenta i odmiany cytrusa, na dodatek wiekszosc tych roslinek jest juz zazwyczaj z owocami, a jak nie to taka kwitnaca mozna samemu zapylic i patrzec jak owoc dojrzewa. Owoce dojrzewaja ok rok czasu, dlatego zazwyczaj roslina posiada kwiaty i jednoczesnie dojrzewajace owoce.
Pozdrawiam Iwona
Ukorzenione sadzonki sadzimy do doniczek. W szklarni sadzi się je do bardzo małych doniczek, aby nie zajmowały wiele miejsca - w mieszkaniach możemy sobie pozwolić na nieco większe donice.. Na otwór w dnie doniczki kładziemy kawałek skorupki, a następnie zasypujemy ją centymetrową warstwą piasku (ważne!). Następnie wsypujemy dobrą ziemię. Do takiej ziemi sadzimy ukorzenioną cytrynę - robimy to bardzo ostrożnie, aby nie uszkodzić delikatnych korzonków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach