Po uszczyknięciu pęd przycina się od dołu na około 0.5 cm pod węzłem czyli miejscem przyczepienia liścia. Następnie obrywa się ostatnią parę liści lub ostatni liść wkłada do ukorzeniacza dla roślin zielnych. Później sadzi się do ziemi tak, by ten goły węzeł był w ziemi. Na powierzchni dobrze jeśli zostanie 2 liście lub 2 pary liści. Całość przykryj słoikiem i pod brzeg podłóż patyczek dla wymiany powietrza. Gdyby zaparował to zdejm słoik, przetrzyj go i suchy znów nałóż.
Wydaje mi się, że w tym czasie lepiej jak będziesz ukorzeniać od razu w ziemi.
Wybaczcie, że piszę tutaj, ale temat hoi ma ponad 130 stron i teraz nie mam czasu na przeczytanie go (z pewnością to zrobię za kilka dni). Mam szczepkę hoi, trzymam ją w wodzie od miesiąca i nic. Żadnych korzonków. Trochę boję się ją tak króciutko ucinać jak napisała Zoe, ale chyba zaryzykuję. Chciałam tylko zapytać co to jest ukorzeniacz - to jakaś specjalna substancja? Dotąd ukorzeniałam kwiaty tylko w wodzie lub piasku A może mogę wsadzić ją bezpośrednio do ziemi?
Ukorzeniacz to taki preparat z grupy regulatorów wzrostu. Można go kupić w każdym sklepie ogrodniczym w formie płynnej lub sproszkowanej. Wspomaga on i przyspiesza ukorzenianie roślin.
Zanurzasz końcówkę sadzonki w owej substancji i wkładasz do ziemi.
Sasanko! Nie całą sadzonke przycina się tak krótko tylko tylko sam dół sadzonki. Czyli jak masz pod węzłem odcinek długości większej niż centymetr to go skaracasz. Szybciej rośłina wytwarza wówczas krzenie. Cała sadzonka powina mieć ze 4 pary liści. Ponieważ usuwamy liście z dolnego węzła więc pozostać powinny 3 pary liści.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach