Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gdzie te nocne marki cz.2
Autor Wiadomość
Dolliania 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 10:33   

tellerka napisał/a:
Potraktuj sprawę tak czy owak ulgowo, i zwal potem winę na egzaminatora :D


O, i to jest dobra rada :wink: :wink:

Gdy pisałam o ulgowym traktowaniu całej sprawy i wmawianiu sobie, że to jest TYLKO prawo jazdy, chodziło mi nie o to, że umiejętności jeżdżenia można bagatelizować. Broń Boże. Miałam na mysli fakt, że bez prawa jazdy naprawdę można żyć. Choć jest ono niezmiernie przydatne. U nas w rodzinie NIGDY nikt nie miał samochodu. Jeździć w miarę często autem (jako pasażer) zaczęłam dopiero, gdy mój małżonek kupił (opisanego Ci już, Tellerciu) dużego fiata. Nigdy nie tęskniłam i nie marzyłam o prawie jazdy. Troszkę mi się odmieniło, gdy kupiliśmy nowsze autko :wink: Wszędzie chodziłam na piechotę, a jeśli miałam dość - mąż mnie podwoził. Spróbować postanowiłam trochę dla hecy :mrgreen:
Teraz marzę o ładnym malutkim citroenku, albo mikrze :lol: czy zgoła "cieniasku", ale jesli nie zdobędę papierka i nie będę jeździć autkiem, to nie będzie to wielki dramat.
Nasze wspólne autko nie nadaje się do jeżdżenia dla mnie, bo jest zbyt ogromne. Bardzo niepewnie się w nim czuję i nawet przy wysuniętym fotelu... właściwie nie dosięgam nogami do pedałów (Bozia poskąpiła wzrostu).
Duzo bardziej niż o samochodzie marzę jednak o psie... Zbieramy na szczeniaka i wszystkie samochodowe komisy mogą się schować :grin:
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
  
 
 
Dolliania 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 10:37   

Famelio, u nas z ośrodka egzaminowania wyjeżdża sie pod górkę. Jeśli na górze szaleją auta, juz na wstepie trzeba zahamować, zaciągnąć ręczny, a potem z niego ruszyć. Na wstępie zatem się wyłoże :D To niemal pewne, jak amen w pacieżu. Wiem, że gdy uda mi się wyjechać na miasto - nic już nie będzie gorsze i z pewnością dam radę :mrgreen:
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
Famelia 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 11:08   

Aniu spokojnie, ja już po tych trzech razach wiem, że egzamin jest "do zdania", nie widzę żadnej winy egzaminatorów (raz nawet miałam kobietę) a tylko i wyłącznie swoją. Żal mi tylko pieniążków no i... mówiąc szczerze nie jestem przyzwyczajenia do porażek. I to mnie najbardziej boli :oops:
_________________
Famelia zielona

Pozdrawiam, Agnieszka
 
 
Dolliania 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 11:23   

Bardzo jesteś uczciwa. Mam znajomą, która zwlekała ze złożeniem podania o egzamin do czasu aż... jej ciąża stanie się widoczna. Mówiła otwarcie, że ma problemy z samochodem, jeździć umie bardzo średnio, ale liczyła na to, że nikt nie zdobędzie się na odesłanie z kwitkiem kobiety ciężarnej....
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
Famelia 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 12:49   

I miała rację - bratowa mojej koleżanki zdawała w ciąży i to mocno zaawansowanej. Egzaminator był bardzo dla niej miły i delikatny bo bał się, że mu tam urodzi :lol: no i na koniec mówi do niej "ok, zaliczę pani ten egzamin, ale zanim wyjedzie pani na główne drogi proszę poćwiczyć z mężem na jakichś mało uczęszczanych" :lol:
Szkoda że nie zdążę mieć mocno zaawansowanej ciąży do środy :wink:

A poważnie nie dać się zjeść nerwom. Powodzenia.
_________________
Famelia zielona

Pozdrawiam, Agnieszka
 
 
aiszo 
Moderator


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 12:52   

Starsi ludzie (starsi ode mnie :mrgreen: ) mówią, że jak się czegoś odmówi kobiecie w ciąży, to....myszy im wszystko zjedzą w domu :shock: :shock: :shock:
_________________
Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
 
 
Famelia 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 12:56   

Może gościu bał sie zatem myszy :lol: :lol: :lol:
_________________
Famelia zielona

Pozdrawiam, Agnieszka
 
 
inna jagna 
Moderator


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 13:02   

Famelia napisał/a:
Szkoda że nie zdążę mieć mocno zaawansowanej ciąży do środy


Ale poduszkę chyba zdążysz kupić ? ;-) :mrgreen:

W każdym razie obu forumowym zdającym życzę powodzenia :-) Nie dajcie sie instruktorom, egzaminatorom i czterokołowym potworom :mrgreen:

Dolliania napisał/a:
Nasze wspólne autko nie nadaje się do jeżdżenia dla mnie, bo jest zbyt ogromne.


Dollianiu, Ty jeszcze zobaczysz kiedyś - duże jest najlepsze :-)
Ja uwielbiam wielkie samochody - jednym z moich ukochanych był Ford Transit ;-)
Pół roku temu jeszcze miałam moje ukochane kombi, za którym ciągle bardzo, bardzo tęsknię :cry: Może moje nowe autko jest piękniejsze (no dobra, na pewno jest :neutral: ), ale... w życiu nie tylko uroda sie liczy ;-) Straciłam bagażnik do wożenia psiarni, a i jak jakiegoś krzaczora większego chcę przytargać, to muszę się męża prosić :evil: Już postanowiłam, że mój następny samochód będzie ciężarówką ;-) :mrgreen:
No i, oczywiście, w dużym jest bezpieczniej ;-) :-)
_________________
pozdrawiam cieplutko,
jagna

::: Najważniejsza z pogód, to pogoda ducha :::
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 13:52   

inna jagna napisał/a:
No i, oczywiście, w dużym jest bezpieczniej


Ja też tak uważam ... a zwłaszcza od czasu gdy kobita usiłowała mi wjechać w drzwi kierowcy na skrzyżowaniu w Płońsku (tam są teraz światła). Gdybym miała małe auto... raczej bym tu z wami nie rozmawiała. :evil:

Pozdrawiam :)
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
nowira 


Wysłany: 26 Sierpień 2007, 14:01   

Ja też uwielbiam duże samochody, no może nie ciężarówki :mrgreen:
Jeżdżę od 30 lat różnymi, obecnie Seatem Cordoba 1,6 /od 9 lat/ i jestem bardzo zadowolona :lol:
_________________
pozdrawiam cieplutko
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group