Kiedyś siedząc w jakiejś kawiarence w Berlinie, poczułam, że ktoś intensywnie mi się przygląda (to takie dziwne wrażenie na karku ), odwróciłam się i..................... to był haski ! Wtedy widziałam tę rasę pierwszy raz (było to ponad 20 lat temu...) Myślę, że bez problemu znajdziesz dla nich domy - dobre domy!!!!
Monia- od początku. Jak mojego szczeniaka przywiózł mi syn, to mu zawiązałam na szyi
kawałek miękiej włóczki ( zamiast obroży) żeby się przyzwycził. Potem obroża a potem smycz. Oczywiście na spacery wśród ludzi i innych zwierząt po szczepieniach.
_________________ Dopiero przy końcu roboty można poznać, od czego trzeba było zacząć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach