Takie mój aparat cyfrowy nagrywa. Ale nawet jego wstawienie trwało przeszło godzinę
(nagrywałam szybko, jak tylko wszedł do wanny.I tak się cieszę że zdąrzyłam)
jak pomyślę jak zachowywałby się mój kot w wannie - to podziwiam Gigara
mój Feliks jak zanurzy przez przypadek łapkę w kałuży to z przerażenia ucieka na drugi koniec podwórka
dziewczyny, ja jestem jeszcze w szoku, myślałam że to w bajkach bengale tak niby pływają. A tu mam w domu takiego zucha. Teraz śpi koło mnie twardo jak głaz, chyba z tego wielkiego przeżycia.
a najlepsze było jak wyszłam z łazienki, wracam, a on siedzi tyłkiem całym w tej wodzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach