a problem szczepek męczył mnie trochę i zapytalam mojego spowiednika o to .. otóż tak.. miłe Panie i Panowie mi odpowiedział.
Pobranie szczepek z plantów, terenów wspólnych, bez niszczenia rośliny nie powinno kradzieżą, ani grzechem. Oczywiście jesli nie wynosimy całej rośliny, tylko małą szczepkę z dużego okazu.
Ze sklepów, kwiaciarni.. czyli z miejsc, gdzie takich roślin uszkodzonych nie można potem sprzedać i właściciel ponosi straty jest kradzieżą.
Kiedy jednak obok doniczek leżą odłamane kawałki to zabieram je do koszyka bez wyrzutów sumienia. Dla sklepu są to już przecież śmieci.
A z domów prywatnych? Jak myślicie?
Niezwykle tolerancyjny spowiednik-tego komentować nie będę
To miałabyś problem z tym rozgrzeszeniem i radą spowiednika bo w moim mieście rośliny na klombach i mini zieleniakach miejskich sa pryskane specjalną substancją,a straż miejska i policja ściga bezwzględnie nie tylko na działkach miejskich, ale także po ogrodach przydomowych ewentualnych amatorów wspólnej własności-w końcu rośliny gmina kupuje z naszych podatków..Poza tym dla mnie takie skubanie i zabieranie niby coś się urwało itd jest ewidentnie-7 przykazanie -chociaż nie praktykuje zadnej religii.Ciekawe gdyby tak po twoim domu i ogrodzie przeszła wycieczka i jej dłonie tak sobie wyzbierały co niby się ułamało, albo wydawało,że jak nie patrzysz to niczyje itd.Mamy przed domem betonowy pojemnik i rosną w nim albo zieliski albo aksamitki.Nawet mój mąz oportunista od czasu do czasu pójdzie podlać odżwką i domaga się bym mu ten napój przygotowała bo na pewno nikt nie pamięta by podlać jedzonkiem.
Jak się ma sumienie mało używane to może 7 przykazanie zapada na amnezję
Hmmm, skoro ksiądz dobrodziej tak twierdzi, to pozostaje tylko się z tym zgodzić. Tak po cichu dodam, że mi troszku ulżyło. Z kwiaciarni nigdy nie zabrałam szczepki. Z pracy, z domu znajomych, rodziny, z urzędów, sal wykładowych i hoteli - przyznaję się do winy, Wysoki Sądzie. Nie mam nic na swoją obronę. Po prostu nie mogę się oprzeć.
Niedawno odkryłam, że człowieka można poznać po dwóch elemntach wystroju jego habitatu.
-bałaganie na biurku,
-kwiatach na parapecie.
Co wy na to?
Planuje sporządzić szczegółowy prospekt na ten temat, ale chwilowo nie mam czasu
Może macie jakieś obserwacje na ten temat.
A ja - PRZEZ WAS - ostatnio nic nie czytam Okazuje się, że zwłaszcza radosna twórczość JD i Jagny nie ma sobie równych Choć i inne nie są pozbawione talentu
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie mogę. To jest wykluczone. Choćbym nie wiem jak pasjonujące dzieło czytała, i nie wiem jak wyspana była, zasnę po 2 akapitach.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach