Myśmy mieli RURALISTYKĘ - a że tego nie sposób wypowiedzieć, mówiliśmy "wiocha". I był Pan Profesor Chowaniec... Świętej pamięci... Wiocha i Profesor Chowaniec to materiał na dobrą powieść
nawigacja- "gwiado..eby"
mechanika - "ręce w smarze, ... w towocie, to mechanik przy robocie"
No właśnie, widziałam, że wiem, ale zapomniałam Mój szwagier kończył WSM, obecną Akademię Morską.
Famelia napisał/a:
Mój kolega na AR w Krakowie miał przez semestr przedmiot zwany (tu zabrzmiały werble) ŁĄKARSTWO (trąbka)
Na AR takie przedmioty są na porządku dziennym, np.: typologia ścieków, surowce rzeźne, inżynieria procesowa, przetwarzanie mięsa zwierzyny łownej... Miodzio
że niby jak? Brudne, bardzo brudne? Czy śmierdzące i cuchnące
Ja się tak podśmiewam, że sama miałam PEDEUTOLOGIĘ i do tej pory nie wiem, o co tam chodziło
Week zajęty trochę będę miała Jutro muszę przygotować się do hospitacji W niedzielę będę piekła placki, w poniedziałek robiła ciasta na wtorek na zamówienie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach