Ewalukas, kiedy ja pierwszą z proszku robiłam! Przeszczęśliwa byłam, masa piękna, położyłam na ciasto, no cud, przykryłam. Za godzinę cała w skowronkach idę sprawdzić jak tam moje cudo kulinarne się ma i... z masy zrobiło się coś nieokreślonego w konsystencji rozdrobnionego twarożku. To samo z karpatkami z przepisów. Najwyraźniej nie jest mi dane robić karpatki
Ale za to dzisiaj zrobię może szarlotkę? Ostatnio mam ochotę na pieczenie wszystkiego, co się tylko da
A jadła któraś z was ciasto z warzyw?
Kiedyś jadłam marchewkowe, nawet było smaczne. ALe mój absolutny faworyt to metrowiec z masą budyniową i w polewie kawowej. Tak go uwielbiam że aż nauczyłam się robić :p Ale robię rzadko, tylko na święta. Dlatego, że jestem w stanie sama zjeść całe a to ciasto ma ponad metr długości
Ja kupuję Delectę bodajże, krem w 5 min. Można dać margarynę, ale ja wybieram wariant bez. Z tego, co pamiętam, dodaje się tylko mleko i też wychodzi pycha, z tymże zawsze jakoś za mało
Tak, ale to sam krem, a ja mówię o całości - ciasto + krem w proszku. Ten lidlowy jak dla mnie o niebo lepszy niż delecta
Raz zrobiłam ciacho z proszku. Nie smakowało mi, dlatego teraz kupuję jedynie krem, ciasto robię sama - czasami wychodzi mi alpejka
Przez was nabrałam ochoty na karpatkę i przytargałam z lidlową karpatkę w proszku, Jutro będę się bawić w jej pieczenie, bo dziś to już mi się nie chce.
Tak nawiasem mówiąc to zatoki dają mi się we znaki właśnie, czuję się jakby mi ktoś głowę w imadło wsadził...
Tak nawiasem mówiąc to zatoki dają mi się we znaki właśnie, czuję się jakby mi ktoś głowę w imadło wsadził
Ja dzis juz troszke lepiej sie czuje, ale zatoki i przeziebienie dalo mi sie znaki od trzech dni .
A co do ciast , to zawsze najlepiej wychodzil mi murzynek. Nie pieke zbyt duzo al dzis "upieklam" tzw. tutaj "potrzasanca" . Czas wykonanai 5 min. i wiecie co dobry jest
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
juz podaje : kupilam : spod tortowy, dwie puszeczki mandarynek, dwie smietany (po 125 ml) takie nadajace sie do ubijania (tutaj to schlagsahne). dwa opakowania takiego kremu co to w proszku jest - ale to brzmi "krem w proszku" ale wiesz o co mi chodzi? mam nadzieje (takie cos w proszku z czego robi sie kremy podwieczorkowe ).
Te dwa opakowania "kremu w proszku" , nalezy wymieszac ze smietanami ( w szczelnie zamknietym pudelku potrzasac tak dlugo az zrobi sie wlasnie kremik), pozniej dodac mandarynki (bez soku ) , wymieszac i polozyc na spod tortowy. Ja dodatkowo pokrylam ten spod tym soczkiem z mandarynek zeby ciasto nie bylo takie suche. Wsiaknal sobie w ciasto i jest takie soczyste bardziej I juz.
Mam nadzieje, ze wszystko zrozumialas cha cha cha... Kurcze dluzej opisywalam niz wykonanie tego ciasta trwa
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach