jaka jest przyczyna?no i co wtedy robic?da sie nad tym panowac jakos?
Panować się nie da, ale z czasem można się trochę przyzwyczaić
Przyczyna tkwi w tym, że mam zwariowane ciśnienie (kiedyś tylko bardzo niskie, a teraz z tego niskiego potrafi mi baaardzo wysoko podskoczyć), jestem notorycznym migrenowcem i meteopatą
A co robić? No wiesz, z moich obserwacji wynika, że osoba zemdlona zazwyczaj jest tak bardzo zajęta zemdleniem, że nie ma głowy do robienia czegokolwiek innego... Nawet, jeśli jest to osoba z wyjątkowo podzielną uwagą (to ja, znaczy ), która w normalnych warunkach może robić około siedmiu rzeczy na raz
Ale generalnie nie jest źle, szczególnie, kiedy w pobliżu znajduje się szanowny małżonek, który po kilkuminutowym omdleniu skacze koło mnie i tańczy przez następny tydzień, co najmniej
Dziewczyny z omdleniem nie ma żartów. Chcę tylko ostrzec, że za tym idą też zagrożenia np. kiedyś moja bliska koleżanka padając w omdleniu złamała sobie nos. Inna osoba mdlejąc w mieście została potraktowana, że jest pijana
KONIECZNIE trzeba się leczyć od tej przypadłości. Proszę Was bardzo
Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki bardzo mocno
kiedyś moja bliska koleżanka padając w omdleniu złamała sobie nos
Tesiu, właśnie dlatego staram się omdlewać siedząc
A tak bardziej na poważnie (chociaż ciągle nie bardzo ) - owszem, usiłowałam się leczyć... Na usiłowaniach się skończyło, bo doktor na widok moich wyników otworzył szeroko paszczę i stwierdził, że sorry, ale on mnie leczył nie będzie, bo moje wyniki nie są normalne
Wszystko poszło o to, że przez 24 godziny chodziłam z cusiem do mierzenia ciśnienia na łapce - a cuś miał zwyczaj włączać się co 10 minut. Włączający się cuś robił straszny hałas, który powodował że łapałam się wszystkimi pazurami sufitu Pan doktor był skonsternowany okropnie tym, że u niego w gabinecie zawsze mam ciśnienie ekstremalnie niskie, a w domu - ekstremalnie wysokie, poza krótkim okresem nad ranem (wyjaśniam, że zmęczony człowiek jest w stanie w końcu zasnąć tak mocno, że nawet cuś go ze snu nie wytrąci ).
Pan doktor absolutnie nie przyjął do wiadomości, że moich wyników nie powinien traktować poważnie - więc, na wszelki wypadek, ja równie niepoważnie potraktowałam przepisana kurację... na wszelki wypadek
To się nazywa dystans do własnej osoby!! KASIU, podeślemy Jagnie wątek o avence????
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
No 200 Ale, jak mówię, to wina cusia Pan doktor związał mnie z nim na 24 godziny - prawdopodobnie potrzebowałabym około roku, żeby się chociaż trochę przyzwyczaić do niespodziewanego pompowania opaski i koszmarnego hałasu Za każdym razem, kiedy cuś się włączał (czyli co 10-15 minut) tylko sufit przeszkadzał mi w pobiciu rekordu Isinbajewej - i to BEZ tyczki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach