Wysłany: 6 Styczeń 2007, 09:01 Ciekawe artykuły znalezione w sieci
Tu będę wklejać ciekawe wg mnie artykuły znalezione na różnych stronach w sieci.
Będzie ten post spisem artykułów znajdujących się dalej.
Jeśli ktoś z was ma jakiś ciekawy artykuł dotyczący krzewów i pnączy może wkleić. Pamiętać proszę o podanie nazwiska autora. Może to być także link do ciekawej wiadomości lub zdjęcia
Róże to jedne z najbardziej lubianych krzewów ogrodowych. W sprzedaży jest tak
wiele ich odmian, że nawet najwybredniejsi nie odejdą z pustymi rękoma.
Najbardziej popularne są róże wielokwiatowe - polianty, oraz wielkokwiatowe
mieszańce herbatnie. Ostatnio na popularności zyskują też róże pienne,
doskonale wyglądające w niewielkich przydomowych ogródkach. Mimo że krzewy te
można sadzić na wiosnę, to jesienne sadzenie jest niewątpliwie najbardziej
sprzyjające ich prawidłowemu rozwojowi - ukorzeniają się jeszcze przed
nadejściem zimy i wiosną szybko podejmują wegetację.
Jesienią na rynku dostępnych jest najwięcej odmian róż - zarówno w
supermarketach, jak i w centrach ogrodniczych. Niemal wyłącznie możemy kupić je
z odkrytym systemem korzeniowym, choć ostatnio zaczynają również pojawiać się w
pojemnikach. Róże sprzedawane w taki sposób możemy sadzić właściwie przez cały
rok.
Nie kupujmy kota, tylko różę
Najważniejszą sprawą jest nabycie zdrowych i dobrze rozwiniętych roślin.
Wybieramy dorodne, prawidłowo rozrośnięte krzewy, których korona składa się z
kilku młodych zielonych pędów, a na nich widoczne są dobrze wykształcone pąki.
Krzewy powinny być młode (stare źle się przyjmują), co łatwo stwierdzić po
braku grubych, pokrytych ciemną korą gałązek. Te sprzedawane w plastikowych
workach czasami, z powodu zbyt wysokiej temperatury, zaczynają puszczać
jasnozielone pędy jeszcze w sklepie - takich róż nie należy kupować. Baczną
uwagę zwróćmy na korzenie, które powinny być długie na około 20 cm, mocno
rozgałęzione i, co najważniejsze, wilgotne.
Jak wszystkie krzewy i drzewa sprzedawane z gołym korzeniem, tak i róże są
wrażliwe na przesuszenie korzeni, po kupieniu należy więc jak najszybciej je
posadzić. Aby korzenie dłużej utrzymywały wilgoć, krzewy często pakuje się do
plastikowych woreczków. Coraz częściej też sprzedawane są w opakowaniach i z
korzeniami umieszczonymi w wilgotnym torfie. Aby ochronić róże przed utratą
wody, ich pędy pokrywa się woskiem. Tak zabezpieczone można bez obawy
przechowywać w chłodnej miejscu nawet przez 2-3 tygodnie. Przed sadzeniem nie
usuwamy warstwy wosku, a jedynie zanurzamy krzewy na kilka godzin w wodzie.
Miejsce to połowa sukcesu
Róże są roślinami wrażliwymi i miejsce dla nich w ogrodzie nie może być
przypadkowe. Najlepiej gdy rosną w miejscach dość słonecznych, osłoniętych od
silnych wiatrów. Mimo że róże w większości są szczepione na gatunkach dzikich i
bardzo odpornych, muszą być uprawiane na glebie lekkiej, żyznej, o odczynie
lekko kwaśnym. Chociaż ich dzikie krewniaczki rosną niemal wszędzie, nawet na
wydmach nadmorskich, to gatunków szlachetnych nie należy sadzić na jałowych
piaskach i ciężkich, wilgotnych glebach gliniastych.
Róż nie powinno się uprawiać w tym samym miejscu dłużej niż 8-15 lat (zależnie
od rodzaju gleby). Po tym czasie rabatę obsadzamy innymi roślinami. Ponownie w
tym samym miejscu róże możemy posadzić dopiero po 5 latach.
Trudna sztuka sadzenia
Róże są krzewami o głębokim systemie korzeniowym, dlatego przed posadzeniem
rabat€ dokładnie przekopujemy, co najmniej na głębokość 60 cm, oraz wzbogacamy
przeznaczonym dla nich podłożem. Krzewy zamaczamy w wodzie (całe lub tylko
korzenie) z dodatkiem fungicydów, takich jak np. Kaptan czy Dithane. Kąpiel
powinna trwać co najmniej 10 godzin. Bezpośrednio przed posadzeniem obcinamy
ostrym i czystym sekatorem zbyt długie, martwe i połamane korzenie oraz
wyciągnięte pędy. Przy jesiennym sadzeniu pędów nie musimy mocno skracać;
robimy to tylko wtedy, gdy przeszkadzają.
Niskie odmiany sadzimy w odstępach co pół metra. Róże wielkokwiatowe możemy
posadzić bliżej siebie, jednak pamiętajmy, że dorosłe, zbyt zagęszczone krzewy
na dużej rabacie są trudne do pielęgnacji - łatwo wówczas o poranienie rąk
kolcami.
Na mocno nasłonecznionych rabatach podłoże wokół świeżo posadzonych krzewów
należy okryć gałązkami iglaków (w żadnym wypadki suchymi liśćmi!). Dzięki temu
na przedwiośniu ziemia nie będzie zbytnio się nagrzewała w słoneczne dni i róże
nie zaczną za wcześnie wegetacji.
Krzewy te nie są roślinami trwałymi; po kilku lub kilkunastu latach zaczynają
chorować i słabo kwitną. Nie pozostaje nam wówczas nic innego jak wyrzucić je i
zastąpić nowymi.
sadzenie
1. Przygotujmy dołek około 30 cm głębokości i podobnej szerokości, tak aby
korzenie mieściły się w nim swobodnie i nie były pozaginane. Dno i boki należy
spulchnić widłami. Na ubogich glebach wykopujemy głębszy dołek i na jego dno
kładziemy trochę dobrze rozłożonego obornika, który przysypujemy ziemią.
2. Na środku dołka usypujemy kopczyk z ziemi i równomiernie rozkładamy na nim
korzenie. Krzew powinien znajdować się na takiej głębokości, aby miejsce
szczepienia było widoczne kilka centymetrów poniżej poziomu gruntu. Korzenie
obsypujemy ziemią i jednocześnie delikatnie potrząsamy krzewem, aż wypełni się
przestrzeń między korzeniami. Ziemi nie powinno się ugniatać nogami, lecz
jedynie lekko ubić ręką.
3. Różę obficie podlewamy. Gdy woda wsiąknie, uzupełniamy osiadłą ziemię.
Strumień wody nie powinien być za silny, gdyż wówczas może wymyć ziemię
spomiędzy korzeni albo znad obornika, a korzenie nie mogą mieć z nim kontaktu.
4. Aby róża nie zmarzła, usypujemy kopczyk z ziemi lub torfu, tak aby okrył
podstawy pędów. Powinien on mieć 25-30 cm wysokości, zależnie od wielkości
krzewu. Wiosną kopczyk rozgarniamy etapami, w pochmurne i wilgotne dni, ale
dopiero wtedy, gdy na pędach róż pojawią się silnie nabrzmiałe pąki. Uwaga!
Róże zbyt wcześnie odkryte często padają ofiarą przymrozków.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach