Ale Zoe potwierdziła Twój wyżej napisany post, że hedera lubi cień. Dlatego napisała na północnej stronie. Twój post o południowej stronie jakoś nie pasuje do niczego.
Widzę, że zawiązuje się feministyczna koalicja. (Podobnie jak w temacie – ziemia).
Zadałem konkretne pytanie, cytuję:
O jakim bluszczu mówimy, o trójklapowym czy Hedera?
I nie otrzymałem konkretnej odpowiedzi tylko takie, cytuję:
Nakab - trójklapowy to winobluszcz. (tak jakbym nie wiedział)
A co rośnie na ścianach po północnej stronie w ogródkach, na starych drzewach np na cmentarzach, (a bo ja to wiem co, może mech albo Lichenes, gdzie są północne ściany w ogródkach?)
Proszę przestań błaznować.
Różni ludzie różne pnącza nazywają bluszczami, co zresztą napisał pszubart.
Bez sprecyzowania o co chodzi nie można precyzyjnie pisać.
I to by było na tyle.
Feminizm jest Twoim wymysłem - może warto się zastanowić nad tym, że duża liczba FORUMOWICZÓW ma inne zdani od Twojego? narazie zaciekłym antyfeminizmem (nie będe przypominać Twoich lekceważących wypowiedzi do mnie) Ty się wykazujesz.
I jeżeli nie zaprzestaniesz tego typu wypowiedzi bedzie nam bardzo przykro rozstać się z Tobą.
Moim zdaniem masz bardzo duża wiedzę, ale wykorzystujesz ją w celu okazania innym wyższości i lekceważenia zamiast pomocy. TUTAJ, na tym Forum, nie jest to mile widziane.
Nie było trudno się zorientowac że osoba pytająca nie rozróżnia bluszczy, a Ty, zamiast pomóc, tworzysz w kolejnym temacie źródła konfliktów. Tak trudno po prostu odpowiedzieć na pytanie na miarę swojej wiedzy?!
Swoją męską manię wyższości prezentuj prosze gdzie indziej.
Nie mieszajmy do tego nazw zwyczajowych angielskich, owszem dobrze je znać, ale to nie ma nic do rzeczy w tym temacie.
Cytat:
Tak, tylko Hedera raczej nie rośnie w ogródku, lubi cień
To twoje słowa Nakab
Jest to co najmniej dziwne stwierdzenie. Dlatego mój post wyrażał zdziwienie.
Hedera jest nazwą rodzajową wszystkich bluszczy i tych domowych i tych ogródkowych. Rozróżnienie dopiero następuje w gatunkach.
Natomiast winobluszcz należy do rodziny Parthenocissus a więc zupełnie innej więc twoje stwierdzenie
Cytat:
O jakim bluszczu mówimy, o trójklapowym czy Hedera?
sugeruje że winobluszcz trójklapowy i hedera to są dwa gatunki bluszczy co jest ewidentną nieprawdą.
Zastanów się zatem co piszesz i jak piszesz, a nikt nie będzie się czepiał, bo tutaj lubimy ludzi którzy piszą jeśli naprawdę wiedzą o czym piszą. Tym postem wykazałeś brak wiedzy już z zakresu szkoły średniej.
O fenimiźmie i innych tego typu bzdurach to zacznij pisać na jakimś czysto męskim forum. Tam znajdziesz zrozumienie. Tutaj dbamy o to by pisać o faktach, a nie swoich wymysłach i bardzo proszę o dostosowanie się. Następny tego typu post skutkować będzie ostrzeżeniem.
Jeśli gdzieś to było, przepraszam. Szukałam i jakoś znaleźć nie mogłam.
Chodzi mi o najzwyklejszy bluszcz pospolity (Hedera helix L.). Jest go w moich okolicach sporo, rośnie na cmentarzu, na kilku okolicznych murach, działce teściowej itp.
Jak go rozsadzić? Chciałabym wziąć jakieś szczepki i przenieść na moje osiedle (mam, takie płotki i mur śmietnika do osłonięcia - byłby idealny). Próbowałam i jakoś nie wychodziło. Bluszcz marniał. I taki brany z korzonkami i taki bez.
Może, ktoś z was mi pomoże?
Teraz trochę za późno. Poczekaj do wiosny. Najprzód posadź taki pęd z korzonkami do jakiejś rynienki. Jak zuważysz, że zaczyna rosnąć to dopiero na działkę.
Mo bluszcz stoi już następny rok w donicy, o sie nie mogę zdecydować dgdzie go na stałe posadzić...Najlepiej żeby sie po czym piął- jak na razie nie ma na czym...Poczeka do wiosny...Stał zimą w tej donicy za domem na polu . Gdyby był w ziemi to na pewno byłby ze 3 razy większy- a ytak ziemi mało i choć podlewam to widocznie nie to co mu pasuje...Wiosną na pewno posadzę...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach