A ja mam Ketmię syryjska taką białą pełną ,którą kupiłam w zeszłym roku a w tym mam już pełno małych roślinek które się same wysiały .Chciałabym sie dowiedzieć czy te siewki zachowują cechy rośliny macierzystej
Zoe, Maniek, ewentualnie kto żyw - potrzebna mi rada !
Koło mojego bloku jest dom z małym ogródkiem pełnym śliczności, toteż dość regularnie przyklejam się tam do płotu . No i dzisiaj zdybała mnie właścicielka. Akurat przykleiłam się z powodu cudnej ketmii, a że pani miała w ręku nóż, więc niewiele myśląc uchlastała mi "sadzoneczkę" .
I tu zaczynają się schody - rzeczona sadzoneczka ma ok. 70 cm - czy to dobrze ?
Ściśle biorąc kawałki są dwa - jeden ucięty, drugi oderwany z piętką. Mam je zostawić takie wielgachne czy skrócić ?
A w ogóle czy to jest "normalna" ketmia ? Kwiaty ma rychtyk jak Mańkowa ślazówka, a liście też jakieś takie...
No dobra, to nie ketmia tylko slazówka
Rozumiem, że ślazówek wieloletnich nie ma...
Że też baba nie wie co ma Opowiadała, jak to różnie z zimowaniem bywa
I tu zaczynają się schody - rzeczona sadzoneczka ma ok. 70 cm - czy to dobrze
Ja też dostałam sadzonkę, dwie nawet
Nieśmiało poprosiłam sąsiadkę o sadzoneczkę mojej wymarzonej niebieskiej ketmii... Sąsiadka okazała się osobą nie dość, że sympatyczną, to jeszcze hojną Przytaszczyła mi kilka dni temu dwa ketmiowe drągi, oba długości powyżej metra, grubszy o średnicy jakichś 3 cm Mało tego, drągi zostały skutecznie pozbawione wszelakich odrostów, które ewentualnie możnaby wykorzystać jako sadzonki
Ja wiem, że darowanemu koniowi, ale krew mnie zalewa
No, więc skoro Ty masz schody, to co mam ja ???
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach