Jak w prezencie to domowa. Ale jest tak ciepło że można ją chyba trzymać na balkonie(nie w bezpośrednim słońcu.). Możesz też sprawdzić czy pod liśćmi nie łażą białe robaczki albo takie czarne jak przecinki i czy nie ma pajęczynki.
W szklarniach gdzie produkuje się azalie jest
widno
zimno
wilgotno.
Tego nie da się utrzymać w mieszkaniu.
Dlatego taki prezent należy zaraz po wyjściu ofiarodawcy wystawić na balkon. Jeśli tylko nie ma przymrozków.
Wszystkie opisane objawy są wynikiem niedotrzymania tych wszystkich warunków.
To mi przypomniało różę, którą należało wręczyć jako pół rozwinięty pąk i jak najszybciej wyjść, bo w mieszkaniu rozwijała się błyskawicznie i również błyskawicznie opadały jej płatki.
Nie jestem już pewna jej nazwy. Wydaje mi się, że nazywała się Golden Star i była naprawdę przepiękna tyle, że dość nietrwała.
Zgniłe korzenie są brązowe lub czarne w środku , jak weżmiesz je do ręki to się kruszą albo rozmazują na ręce tak jak byś włożyła palec do zgniłego kartofla. Często brzydko pachną. Zdrowe powinny mieć biały środek i powinny sztywno się trzymać
ziemia troszkę nieładnie pachnie, ale korzenie są sztywne i jasnobrązowe z wierzchu, nie chcę sprawdzać środka bo musiałabym wyrwać jeden, a są dość ciasno splecione w okół ziemi (przy ściankach doniczki)....chyba są w porządku.....za radą Zoe wystawię ją na balkon, jest oszklony więc nie będzie za zimno....
w ogóle WIELKIE DZIĘKI DZIEWCZYNY ZA RADY!!!! bez Was nic bym nie zdziałała i zamartwiła się na śmierć
Jak są ciasno splecione i prawie nie widać ziemi to trzeba ją przesadzić do większej. Tylko kup ziemię kwaśną czyli do azali. lub rododendronów lub roślin iglastych. Obojętna nazwa wszystkie są wystarczająco kwaśne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach