witajcie,
czy ktos z Was ma w swoim ogrodzie peonie zwane tez piwoniami? Ciekawa jestem, jak je pielegnujecie, jakie zabiegi pzreprowadzacie lub nie, zeby pieknie kwitly. Moaj niestety kolejny juz rok nie kwitnie:( nie wiem, czy nie odpowieda jej ziemia, a moze stanowisko? czystalam ostatnio, ze peonia lubi ziemie prochnicza i taka u mnie chyba ma, ale co poza tym?
Dzieki za wszelkie wskazowki
Pozdrawiam, Agnieszka
U mojej babci są. Nie ma tam szczególnych warunków.Jest tam ciemno zimno i ziemia też nie ciekawa. Kwitnie co roku. Trzeba uważać bo potrafi dostać zgnilizny podstawy pędu. Wtedy trzeba pryskać od zgorzeli. Nie mam pojęcia jak może być przyczyna nie kwitnięcia piwonii.
Napisz koniecznie kiedy sadzona.
Jest taki przesąd, że piwonie by kwitły trzeba sadzić 1 września.
Sporo w tym przesądzie racji termin dzielenia i sadzenia piwoni to koniec sierpnia początek września. Posadzone w innym terminie mogą kilka lat nie kwitnąć.
Piwonia ma takie karminowe pąki na bulwach. Trzeba sadzić tak aby znalazły się one nie głębiej jak 4 cm pod powierzchnią ziemi. Jak posadzisz głębiej to oprócz chorób grzybowych na kwiaty będziesz mogła czekać wiele lat.
Piwonia nie przepada za przesadzaniem, ale jeśli posadziłaś je za głęboko to na przełomie sierpnia i września wykop pooglądaj czy wszystko jest zdrowe i posadź ponownie, ale tak jak pisałam.
Wysłany: 8 Czerwiec 2006, 09:29 ... i jak tu nie wierzyc w przesady?
no to juz mamy przyczyne!:) serio mwoie, bo o ile nie pamietam, na jakiej glebokosci byla sadzona moja peonia, to wiem na pewno, ze bylo to wiosna! i to jzu aldnych pare lat... poczatkowo zcekalam cierpliwie, bo myslalam,z e to wina rozsazdenia... ze musi sie najpierw "podbudowac" zrobie tak jak radzisz Zoe - pod koniec sierpnia sie nia zajme. A mozesz mi poardzic co zrobic z zakupiona niedawno w OBi w donicy peonia? czy teraz przeniesc ja do gruntu (wszak ma ziemie i chyba wsadzenie z bryla nie powinno jej zrobic roznicy) czy lepeij poczekac do tego przelomu sierpnia i wrzesnia?
Gagatku u mojej babci tez rosna przepiekne peonie, i tez nie sa poddawane szczegolnym zabiegom. Moi rodzice tez mieli kiedys wspamiale kwitnace okazy, a teraz taka posucha;)
Nawet te w doniczce wysadzaj do gruntu w końcu sierpnia. Ja też tak myślałam parę lat temu i wysadziłam doniczkowaną jak kupiłam czyli wiosną. 3 lata czekałam na kwiaty w tym roku ma po raz pierwsz i tylko 1 kwiatek. Nie masz gwarancji kiedy była doniczkowana. A jeśli ten ktoś wykop[ł kłacza wczesą wiosną podzielił i wsadził do doniczek. Roślina ruszyła i wygląda jakby od początku była w doniczce, a tak może nie być.
Zoe i z pewnoscia jest tak jak piszesz:) W kazdym razie dzieki za rady, czekam cierpliwie do (jesli nie 1 wrzesnia, to przynajmniej do przelomu sierpnia i wrzesnia. mam nadzieje, ze w koncu moje peonie odwdziecza sie pieknymi kwiatami, tymczasem przygodtuje stanowisko...
Pozdrawiam,
Agnieszka
Moi rodzice maja,wsadzilam im w sierpniu dokonujac rozsady swojej piwonii.juz nastepnej wiosny zakwitła wielkimi kwiatami ze musielismy je podpierac, wykopalismy jej dolek,wsadzilismy mieszanki czarnoziemu z glina,wszystko to wymieszane z garscia suchego kurzaka
widac jej słuzy,rosnie w słonecznym miejscu, leciutko cieniowana przez wyzsze krzewy,cudowny naprawde kwiat,ja ja uwielbiam
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Kasiu, gline juz mam, jakis suchy kurzak tez sie pewnie znajdzie:) wiec czekam do przelomu sierpnia i wrzesnia jak radzila Zoe, miszam to wszystko z lepsza ziemia i mam andzieje, ze w przyszlym roku bede sie mogla pochwalic zdjeciami:) Bardzo mi zalezy, bo z roslin ogrodowych, to peonie sa jednymi z moich ulubionych kwiatow:) To chyba przez wspomnienia z dziecinstwa, kiedy to na "przyblokowych" dzialkach rodzicom pieknie kwitly kazdego roku. Pozdrawiam i dzieki za kolejne wskazowki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach