Moja róża to Indigoletta. Wydaje mi się (ale pewności nie mam), że to rambler - pędy sa dosyć sztywne.
Woda gruntowa jest gdzieś het-het głęboko, na pewno nie dochodzi powyżej metra "pod poziomem ziemi".
Co do poziomego, czy spiralnego prowadzenia, bardzo dziękuje za radę, o tym akurat nie słyszałam, ale... najpierw muszę mieć co prowadzić
O tym, żeby pnącej róży nie ciąć poza usuwaniem uschniętych gałązek też wiedziałam, ale... Skoro jej te pędy nie chcą rosnąć? To wygląda tak, jakby im czubki zasychały...
Zoe, powiedz, że jakoś się z tą moją różą dogadam... Akurat na tej bardzo mi zależy...
Jagna problem w tym że jeśli chcesz mieć piękne iglaki to musisz utrzymywać ziemię kwaśną czyli przynajmniej raz do roku specjalnym nawozem trzeba zasilać. Ze znanych mi pnączy wieloletnich tych kwitnących żadne nie będą dobrze rosły i kwitły jeśli posadzisz na tak kwaśnej glebie. Nawet jeśli normalnie masz kwaśną to pod pozostałe rośliny trzeba dać trochę nawozu zawierającego wapń.
Po prostu tutaj są różne wymagania i naprawdę trudno ci będzie uzyskać zadowalające rezultaty.
Jeśli chodzi o pień to tutaj uwagę będziesz zwracała na potrzeby pnącza i nie będzie ci zależało na ładnym wyglądzie sosny zatem podniesienie pH pod potrzeby pnącza będzie dla sosny bez znaczenia. Najwyżej pień będzie zamierał co będzie z korzyścią.
Przyjmuje się, że korzenie drzew są mniej więcej o takiej samej średnicy jak korona.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach