Aaa... To teraz rozumiem
Czyli ja sobie mam nasionka ukraść... eee... zebrać, znaczy , zaraz jak dojrzeją i od razu w ziemię ?
A potem co zrobić z siewkami przez zimę?
Noooo... co w zimie to tez myśle... ja mam poddasze niewykończone jeszcze, ogrzewanie nie podłączone, ale temperatura tam jest w zimie dodatnia, jakieś kilka stopni. Chyba tam zostawie, bo przeciez w naturze (znaczy za oknem) to one miewają normalne zimy, ostry wiatr i śnieg
A siałam w korytko z ziemią wymieszaną trochę z piaskiem.
bo przeciez w naturze (znaczy za oknem) to one miewają normalne zimy, ostry wiatr i śnieg
To może u Ciebie, bo u mnie normalnych nie miewają Więcej pada i jest trochę chłodniej i jeszcze bardziej więcej pada... Mrozy i śnieg tutaj się zdarzaja baaardzo rzadko...
Jagna Urszulka ma spec warunki. U niej nasiona i tak dorzałyby szybciej. Pozbieraj i wysiej. One mogą nawet nie wzejść jesienią. Oznacz sobie to miejsce. Lepiej jednak wysiać do pojemnika. Jak wzejdzie więcej to przepikuj do osobnych doniczek. I zimę mogą spędzić w osłoniętym miejscu na tarasie nakryte plastikową butelką z obcietym dnem bo wasze zimy to nasza jesień. Jakby co to na kilka dni możesz wstawić do garażu.
Zaczęły pękać strączki złotokapa. Chcę pozbierać nasionka. I teraz pytanie - jak ?
Strączki na czubku pękają i widać pierwsze 1-2 nasionka. Mogę je już obrywać, czy mam poczekać aż całe się otworzą ? Czy mogę obrywać też strączki, które jeszcze nie pękają ? (na tej samej roślinie)
Ursulka, ja kilka dni temu zerwałam na próbę jeszcze nie pęknięty strączek, nasionka wetknęłam w ziemię i... już mam 2-centymetrowe złotokapki Nasiona wykiełkowały w przeciągu dwóch-trzech dni, przyprawiając mnie o ciężką postać szoku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach