minał dzien od prysznicu dla cymbindium i juz podłoze z wierzchu przeschło,wiem wiem ze storczyki podlewa sie po zupełnym przeschnieciu podłoza, i obawiałam sie ataku storczykowcow ze ziemia cymbindium taka mokra,wiec na poczatku dlatego napisałam :moje cymbindium po prysznicu"
dziekuje za rady, przesadze w tym tygodniu
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
dzis znow cymbindium podlalam wsadzajac go do wiadra z woda i nawozem,i tak sobie policzyłam to ostatnio to robiłam 14 kwietnia,2 tygodnie prawie,,,,obiecalam sobie ze nie bede przy nim skakac jak przy jajku,nie przesadziłam?w sumie dopiero od 2 dni słoneczko było,do tej pory deszczowo i nie za ciekawie na zewnatrz,wiec i w powietrzu wiecej wilgoci,,no mam nadzieje,w kazdym razie wypuscił wiecej nowych bulw.ładnie rosna ,juz tak sie przejelam aby nie za duzo wody dawac,
probowalam wyciagnac je z doniczki i nie ma szans,konieczne bedzie rozciecie doniczki,mam tylko pytanie czy przed przesadzeniem podlac?bo jak sie uszkodzi korzenie a podłoze bedzie wilgotne to nie zaczna gnic?
przeczytalam własnie o przesadzaniu cymbinium i o odcieciu dolnej czesci bryły korzeniowej jest to konieczne?i podział?ja bym chciała miec jedno cymbinium ale bardzo rozrosniete,bo przyznam ze prezentuje sie wspaniale,wiec moge tylko przesadzic je do wiekszej doniczki i nie dzielic i nie odcinac dolnej czesci bryły korzeniowej?
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Kasiu mozesz przesadzic, z opisu wnioskuje ze najwyzszy czas. Nie podlewaj wczesniej, co do obcinania korzeni to o ile pamietam z ktorego artykulu to bylo - odnosnie podzialu- to korzenie sie przycina jak gnija, a ja sie zaloze ze korzenie u twojego cymbidium sa okazem zdrowia i nie musisz ich przycinac, poprostu przesadz. Doniczke tak jak napisalas rozetnij. Co do podloza to moze byc takie z hipermarketu albo wzbogacone kermazytem albo nie, jak dodasz kermazytu to podloze bedzie bardziej przewewne.
Na kilku lisciach cymbidium zauwazylam na spodniej stronie czarne kropki.. rozmieszczone sa ogniskowo, czesc z nich widac nawet po wierzchniej stronie liscia.. Czy to jakas choroba?
Czy te kropki da sie usunac z liscia? Jak tak to sa to pewnie czerwce ( usun je recznie i wymyj potem wszystkie liscie woda z dodatkiem denaturatu, 10czesci wody-1denaturatu, lub wywietrzalym piwem)
Jak sie ich nie da usunac bo sa czescia liscia to pewnie jest to plamistosc lisci i kupic trzeba odpowiedni preparat , nie pamietam nazwy ale w sklepie napewno cos znajda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach