Beata może to wełnowce - zdjęcia przejaskrawione i nie mogę dokładnie przyjrzeć się tym białym kropkom; poza tym nie widzę nasady liści - czy tam też są takie białe kropki- kłaczki?
jak już ja bym spiła je w ten sposób:
przemyła przy pomocy wacika nasączonego wódką (ja robiłam to patyczkiami higienicznymi ) łodygi kwiatowe (ale omijać pąki kwiatowe)
przemyć także także liście a szczególnie ich nasady (wewnątrz rozetek)
spryskać liście i łodygi osłaniając pączki kwiatów roztworem wódki czystej z wodą (pół na pół),
po 24 godzinach niezbyt mocnym letnim strumieniem z przysznica dokładnie płukałam całość rośliny, ręcznikiem papierowym osuszyłam nasady liści przykładając zwinięty w rulonik aż wszystką wchłonął
obserwacja przez 3 tygodnie ( podobno taki jest ich cykl rozwojowy) czy białe kłaczki sie nie pojawiają jeśli tak to powtórzyć
ja dalej mam parę storczyków tylko odciełam się od tych emocji jakie one budzą
Nigdy nie siedziałam w storczykach, choć podobają mi się; z hoji znałam tylko h.carnosę. Od niedawna mam pozostałe dziewięć, ale już wiem, że i one budzą emocje. Nie odetniesz się więc od emocji uprawiając hoje...
Beata może to wełnowce - zdjęcia przejaskrawione i nie mogę dokładnie przyjrzeć się tym białym kropkom; poza tym nie widzę nasady liści - czy tam też są takie białe kropki- kłaczki?
Taki ze mnie fotograf, jak z koziej fupy trąba...
To są kropelki wyglądające jak drobniutka rosa... I bardzo się kleją...
Myślę, że Beata ma jednak rację... dziękuję za próbę pomocy!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach