Cześć
Jestem początkująca w tym temacie. Znajomy mi polecił to forum. Potrzebuję Waszej pomocy. Dostałam pięknego phalenopsis miesiąc temu i chyba kwiatuszek umiera. Liście są pomarszczone a ja nie wiem jak mu pomóc. Obejrzałam dokładnie korę i jest na niej zielony nalot - to chyba glony. Korzenie są lekko zielone wpadające w szary takie jakby pomarszczone też. Może przesadzenie do nowego podłoża by pomogło ? Jednak nie mam pojęcia gdzie się kupuje coś takiego żeby nie zaszkodzić jeszcze bardziej. Czy da się mu jeszcze jakos pomóc ?
Na razie przestawiłam go tylko na inne okno. Nie wiem jak mu mogłam zaszkodzic, od kiedy go dostałam był tylko raz podlewany a i tak liście się pomarszczyły (. Gdzie popełniłam bląd ? Bardzo proszę pomóżcie mi go postawić na nogi .
J.
czy czekacie z podlewaniem aż całe podłoże w wazonie przeschnie czy sugerujecie się raczej kolorem korzeni??
Wszystkie moje falki są w szklanych wazonach i przed kolejnym podlaniem sugeruję się kolorem korzeni - jak są srebrne, to podlewam (do górnej granicy keramzytu, który jest na dnie). Niektóre kwitną mi nieprzerwanie od 4 miesięcy, a cztery po przekwitnięciu wypuszczają właśnie pędy kwiatowe. Postaram się wrzucić niebawem fotki
W końcu znalazłam szklane wazony na moje storczyki. Szukałam dość długo, bo wszędzie były albo za wąskie, albo za płytkie, a najczęściej poprostu za drogie. Kupiłam je po 12 zł za sztukę. Mają 17 cm wysokości i 15 cm średnicy na górze. Dobre będą?
mam kolejne pytanie dotyczące podlewania..moj phalenopsis nie byl juz podlewany ponad dwa tygodnie,niektore korzonki ma jeszcze zielone ale kwiaty zwijaja platki a liscie zrobily sie takie miekkie i zwisajace a i popekaly:( Czy moze juz jednak trzeba go podlac mimo tych zielonkawych korzeni?Bardzo prosze o rade..pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach