No i stało się kupiłam pierwszego falka , niestety aparatu nie mam:( jest fioletowy z dwoma pędami kwiatowymi i 17stoma kwiatkami/pączkami , korzonki zdrowizny że hej a i patrząc na roślinkę widać że zadbana
Tak się też złożyło że dostałam " w spadku" falka pięknego białego nakrapianego na różowo , tyle że jego stan pozostawia wiele do życzenia , chyba był przelewany bo część korzeni ma bladozielonych a część zupełnie brązowa , korzenie powietrzne po części "poprzyklejały" się do kory , ma rozwinięte 4 kwiaty i jeden pączek ale dotykałam go lekko i jest jakby zasuszony
nie wiem co zrobić czy powinnam go przesadzić i poobcinać te zbrązowiałe korzonki ? Jeżeli tak czy ktoś mógłby udzielić mi małej instrukcji ? Chciałabym naprawdę go uratować bo aż się serce kraje jak się na niego patrzy ;(
Yamaya powinnas go wyjąc z doniczki i poobcinac koreznie te które są miękkie i brązowe i kupic mową kore i wsadzic do tej samej doniczki i lekko podlac a po dwuch tygodniach dopiero nawozic
Jak zwykle Tellerka na ratunek Powinnaś jakiś program w TV prowadzić czy cuś
reszcie też dziękuję , zamówiłam już podłoża + węgiel + nową doniczkę ( na wszelki wypadek) w orchidsklepiku , mam nadzieję że do piątku dojdzie i będzie reanimacja
Tak przy okazji Tellerko zaraziłaś mnie zapałem do miniaturek , mój M już planuje wykwaterunek dla mnie i kfiatków powiedział że zwariowałam
Przeczytaj lepiej co napisała Beata gdy brałam się za miniaturki. Ona NAPRAWDĘ miala rację... to znacznie trudniejsza zabawa a i roslinki ZNACZNIE droższe...
Czytam , czytam ehh serce sie kraje ale nie chcę świadomie zabić żadnego kwiatka więc być może jak nabiorę więcej doświadczenia to i miniaturki przyjdą
Jakie jeszcze gatunki są dość łatwe w uprawie jak falki / nie wymagają orchidarium ect.?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach