Wysłany: 9 Grudzień 2006, 13:26 Pomocy Vanda chora co robic?
Czesc
Jestem tu pierwszy raz mam maly problem a wlasciwie duzy z Vanda Coerulea
Kilkaascie tygodnie temu miedzy lisciami znalezlismy jakiegos bialego kokona ktorego usunelismy rzecz jasna.
Od tego czasu liscie i lodyga zaczely nabierac brazowego zgnilego koloru, odpadac i proces przesuwa sie wzdluz lodygi w gore i ogarnia coraz wieksza czesc rosliny.
Nie mam jak pokazac fotki.
Poradzcie co to jest, skad sie wzielo, czy jest jakas szansa na ratunek i co zrobic?
Myślę, że jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
Jeśli choroba posuwa się wzdłuż pędu to problem z korzeniami.
Ja nie mam nic wspólnego ze storczykami.
Na twoim miejscu odgrzebałabym trochę ziemi wokół pędu i sprawdziłabym, czy korzenie sa w porządku. Jeśli tak to poszłabym do ogrodniczego i kupiła Topsin i Amistar.
Najprzód przygotowałabym roztwór Topsinu 1 ml na 1 litr wody opryskałabym roślinę i resztą płynu podlałabym ziemię w doniczce.
Na drugi dzień Taki sam roztwór Amistaru i tylko oprysk. 3 dni przerwy i powtórka.
To co mówię to na podstawie doświadczeń z innymi roślinami.
Jeśli jednak podstawa pędu jest brunatna i wygląda na zgniłą to niestety śmietnik. I zastanów się czy nie przelewałeś rośliny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach