To może coś z tym kokosem było nie tak... (stary, niedojrzały ?) Pamiętam, jak mój ojciec robił, "to białe" wydłubywał ze skorupy i prażył na patelni. Czasem dodawał masło, czasem cukier. Mi smakowało.
Mleko było jakieś przezroczyste, a to białe w środku.. jest strasznie twarde. Jak zostawie na pare dni to zmieknie i da się wydłubać?
Ja chce sama skorupke.. zapachu kokosowego nienawidzę
Raczej będzie wysychać i twardnieć. Może przy tym kurczyć się i odchodzić od skorupy, ale może też zacząć jełczeć a wtedy strasznie capi. Ja bym powalczyła teraz.
Tellerko takie połówki orzechów razem z łupiną okrywającą i same takie połówki łupin możesz dostać na giełdzie na Łopuszańskiej -oprócz soboty, niedzieli i poniedziałku gdzie budy z suszem są zamknięte.
kosztują coś koło 5-6zł za połówkę.
Cholercia szkoda że tak daleko ,jak od pół roku szukam takich połówek, od kiedy to u pani notariusz zobaczyłam że ona używa tego jako osłonek na doniczki, efekt naprawdę bardzo mi sie podobał.
ja kokosy uzywałam do akwarium,przepoławiałam i wkładałam do piekarnika, albo najpierw robiłam tylko dziurke.Po wyjeciu z piekarnika -nie pamietam niestety jak dlugo i w jakiej temp wszystko daje sie łatwo wyskrobac
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach