Wysłany: 15 Maj 2007, 20:39 Plaga mszyc na świerkach
Ostatnie ocieplenie i wilgotność spowodowały masowy atak mszyc na świerki /mszyce - to takie 1-mm zielone lub przezroczyste owady/ - przynajmniej tutaj na Wybrzeżu.
Jeśli macie świerki, radzę przejrzeć młode przyrosty, bo mszyce bardzo osłabiają drzewa a w skrajnych wypadkach mogą nawet doprowadzić do ich śmierci.
Ja co roku walczę z mszycami , na drzewach, różach i innych roślinach- miały różne kolory ,zielone do czarnego ale przeźroczystych nie widziałam? może to coś innego .Ja mam mszyce większe niż 1 mm. ( może z tego naszego "świeżego" powietrza )
Joanna
Ja co roku walczę z mszycami , ale przeźroczystych nie widziałam? może to coś innego
Zdecydowanie mszyce. Może te przezroczyste jeszcze Cię nawiedzą - przyglądaj się uważnie, bo je najtrudniej zauważyć.
Joanna52 napisał/a:
Ja mam mszyce większe niż 1 mm
Ten 1 mm to wymiar orientacyjny - są i większe, i mniejsze.
nowira napisał/a:
ta plaga dotknęła wszystkie rośliny, najwięcej jest na drzeach owocowych
Tu na Wybrzeżu wszystko jest z reguły później i może plaga obejmie wszystkie rośliny. Wczoraj przejrzałem pod tym kątem WSZYSTKIE moje drzewa i krzewy owocowe : znalazłem jedynie kilka /czarnych/ mszyc na najwcześniejszej czereśni.
Na razie mamy tu plagę ślimaków: codziennie je usuwam i codziennie je znajduję na ciemięrzycach, języczkach, rudbekiach, ałtajkach, smagliczkach, pierwiosnkach itd itp.
Bez, mam ten sam problem.............. Mszyce, jako pojedyńcze osobniki gdzieniegdzie .......... Natomiast ślimaków zatrzęsienie!!!! Ręce opadają Zżarły już całą marchewkę i pietruszkę, teraz przyjdzie kolej na fasolkę szparagową........... Aż się boję dzisiaj jechać na działkę
Zżarły już całą marchewkę i pietruszkę, teraz przyjdzie kolej na fasolkę szparagową..
Widać miały ochotę na zupę jarzynową
Współczuję bardzo, przepraszam jesli uraziłam głupim zartem.... i cieszę się, że slimaki nie wlezą na 9 pietro ... ale w ub. roku była u nas plaga opuchlaka i ponoc dolazły do ósmego.
Dalii pilnuj, ubiegłego roku nie zdążyły wyrastać z bulw, a juz były zjedzone. Bardzo ślimakom smakowały. Pytałam jak się ich pozbyć. Okazało się że najleszy to sposób naszych Babek. Wiadro z wodą i solą .
Joanna
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach