Petra, ale się cieszę z tej sadzoneczki Niech się szybko ukorzenia
Dziewczyny, gratuluję kwitnących okazów - nic tak nie cieszy (na forum) jak zdjęcia z kwitnącymi hojami
A to moja lacunosa wczoraj i dziś
Nie płacz.... moja urośnie to się podzielę... <głaszcze>.
Ładna jest, od Petry, napewno ci sie spodoba
Taką dzis urwałam:
(to chyba normalna Carnosa z tymi nakrapianymi liśćmi). Po kliknieciu jest większe.
Przyznam że po raz pierwszy widziałam tak wielką hoyę, zajmowała całe 2 skrzydłowe okno na klatce schodowej (chyba północno-wschodnie). I pomimo w sumie średnich warunków (ciotka zeznała że specjalnie jej tam nie pielęgnuje) rozrasta sie i kwitnie wspaniale.
Było to za milczącą zgodą właścicielki - ale jest jej tak wiele, że gdybym nie powiedziała, to nawet by się nie zorientowała że kawałek zniknął....
Oczywiście robiłam to nozyczkami i delikatnie, z pewnością nic nie uszkodziłam.
Chyba mam w domu taką samą - odratowaną z pracy, ale żadna z moich nie kwitnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach